Nowy rozdzial w moim zyciu

4 1 1
                                        

Nuri~

Tamten rok nie był najlepszy. A wręcz był okropny.
Po pierwsze moja najlepsza koleżanka mnie opuściła, po drugie nie najlepiej układało mi się z moimi rodzicami. Naprawdę długo by tak wymieniać.
Miałam dość tego wszystkiego. Chciałam poprostu już koniec. Na szczęście nadchodziły wakacje.
Nasza parafia co rok organizowała obozy. Było tak też i teraz.

- Nuri. Chcesz w tym roku jechać z księdzem na obóz ?- moja mama zadała mi to pytanie.
Na początku nie chciałam tam jechać. Rok temu nie było za fajnie.
Na szczęście zdecydowałam się jednak jechać.
Miałam nadzieję że jednak będzie fajnie.
Zresztą jechały moje koleżanki, Bella,Izy i Marina.

W pewnym momencie nawet zaczęłam się cieszyć że jednak tam jadę i spędzę 12 dni z moimi przyjaciółmi.

Wreszcie nadszedł ten dzień. Wakacje. Koniec roku. Miałam czerwony pasek co jeszcze bardziej mnie uszczęśliwiło.
Stwierdziłam że może zapomnę o przeszłości i będę cieszyć się chwilą.

Pare dni po zakończeniu roku zaczynał się obóz.
Spakowałam się i cały czas mialam nadzieje ze to bedzie najlepszy wyjazd na świecie.
Na miejscu zbiórki czekały już moje koleżanki, ale nie na nie odrazu poleciał mój wzrok.
Na miejscu stały też 4 nowe dziewczyny, a nowe osoby na wyjeździe z księdzem to raczej było coś odstającego od reszty.
Więc oczywiście każdy zastanawiał się kim one są.
Ale one też patrzyły na mnie co jeszcze bardziej mnie zdziwiło.
Najbardziej w oko wpadła mi Brunetka w okularach, potem niebiesko włosa dziewczyna. Obok były też dwie blondynki, jedna w okularach.

-Kto to? - zapytałam moje koleżanki które też na nie patrzyłyy

-No właśnie nikt nie wie a każdy jest ciekawy- powiedziała Bella. W pewnym momencie stwierdziłyśmy że poprostu je olejemy i zajmiemy się swoimi sprawamiZ

Weszliśmy do autokaru.
Ja usiadłam z Izy, cztery nowe dziewczyny odrazu przed nami.
Dwie w okularach przede mną i moją przyjaciółką, a dwie pozostałe obok nich.
Miałam wrażenie że brunetka mnie nawiedza bo to ona usiadła dosłownie przede mną.
,,Kim ona jest? Ugh nie chce kolejnych dram z jakimiś dziwnymi dziewczynami" myślałam sobie cały czas.

Na Chorwację z Polski jechało się jednak trochę czasu.
Po paru godzinach męczącej jazdy zatrzymaliśmy się w Macdonald.
Ja poszłam do toalety razem z moją ekipą. Kolejka duża a toaleta czynna tylko jedna. Żeby zabić czas zaczęłyśmy rozmawiać o całkowicie przypadkowych rzeczach.
Nawet nie zauważyłam kiedy ale nagle dołączyły do rozmowy te nowe dziewczyny. Rozmowa jakoś się nam kleiła ale w pewnym momencie musieliśmy to skończyć bo każdy skorzystał z toalety.
Po tym jakby nigdy nic wróciliśmy do autokaru i zapomnieliśmy o całej sprawie.

Po długich godzinach męczarni w autobusie wreszcie dojechaliśmy do miejsca docelowego.
Tam musieliśmy jeszcze trochę czekać na nasze pokoje.
Kiedy wreszcie każdy dostał klucze wzięliśmy nasze bagaże i poszliśmy do naszych pokoi.
Nie było windy tylko schody więc trochę zajęło dójcie tam.
Przede mną szła ta nowa dziewczyna w niebieskich włosach.
Nagle odwróciła się do mnie kiedy ją męczyłam się z moją walizką.

-Lubisz Sowi dom ?- zapytała. Nie wierzyłam. Naprawdę ktoś się o to mnie zapytał. I tak lubiałam. Miałam wtedy nawet na sobie z niego koszulkę dla tego pewnie to zauważyła. Moim największym marzeniem zawsze było by ta koszulka przyciągnęła do mnie kogoś fajnego. Czy wreszcie świąt dal mi szansę ?

-No chyba widać po koszulce- uśmiechnęłam się

-No i super. Znam jedną dziewczynę, nazywa się Emilly. Ona jest fanką numer jeden tego serialu

-Nie możliwe bo to ja jestem fanką numer jeden- nie wytrzymałyśmy i zaczęłyśmy się śmiać

-A tak w ogóle to jestem Basha

-A ja Nuri- powiedziałam.
Po chwili doszliśmy do swoich pokoi. Odwróciłam się za siebie zobaczyć czy Bella idzie. Akurat gdy to zrobiłam jedna z tych nowych dziewczyn pomachała do niej.

-Znasz ją ?- zapytałam zmieszana

-No w sumie to nie- trochę mnie to śmieszyło

Kiedy ogarnęliśmy z kim będziemy dzielić pokój i który co zawsze było problemem, przyszła do nas dziewczyna która wtedy machała do mojej przyjaciółki.
Miała na imię Olivia. Powiedziała że przyjdzie też wieczorem tego samego dnia żeby z nami pogadać.

I tak też zrobiła.
Ok. 22 Olivia przyszła do nas z Basha. Zapoznawałyśmy się. Dziewczyny wydawały się naprawdę fajne.
Gadałyśmy naprawdę długo. W pewnym momencie zauważyłyśmy że jest już po ciszy nocnej więc dziewczyny poszły do siebie.
My oczywiście jeszcze odwalałyśmy u nas w pokoju.

Hello guys
IDK im so bored ok ok
To jest książka oparta na faktach
I cała ta historia przydarzyła się mi
Ofc zmieniłam imiona postaci
I może być trochę inaczej niż irl było
bo jednak Trch mi się już
zapomniało xddd

Mam nadzieję że książka się wam spodoba bo chce aby kady wiedział że jeżeli masz jakiś gorszy moment to nic i zaraz wszystko się naprawi bo po burzy zawsze wychodzi słońce

Tę książkę dedykuję Emilii i Blance czyli dziewczyną które grają tutaj Emilly i Bashe
Oraz osoba które myślą że po stracie kogoś ważnego odrazu cały świat się wali bo przecież tak nie jest i zawsze jest ktoś kto wypełni pustkę w twoim sercu

Forever  /wlw/   ||Pl|| La tua prossima ossessione. Scoprilo ora