- wysiadaj - odezwał się ojciec kiedy już byliśmy na miejscu.
- nie ma. takiej. opcji - powiedziałam siedząc z założonymi rękami, ubrana w szkolny mundurek.
- posłuchaj, akademia ,,Obsidian Academy"
to jedyna szkoła była w stanie cię przyjąć bez względu na oceny- spojrzałam na budynek wspomnianej przez ojca szkoły.
- Obsidian Academy ,,tworzymy tych którzy przetrwają" brzmi zachęcająco - prychnęłam.
- miejmy to z głowy
Bez słowa wysiadłam z auta. Mój ojciec poszedł załatwić wszelkie formalności, a ja postanowiłam na niego poczekać pod pokojem nauczycielskim.
- wszystko załatwiłem, idź już na lekcje - opuszczając gabinet dyrektora dał mi do rąk mój plan lekcji- do zobaczenia w domu
- niestety - rzuciłam na odchodne.
Wchodząc do klasy skupiłam na sobie całą uwagę - w końcu nie codziennie jesteś jedyną dziewczyną w szkole dla samych facetów.
- chłopcy! To jest Lavender - przedstawił mnie mężczyzna na oko po czterdziestce, który nawiasem mówiąc gapił się tam gdzie nie powinien tak jak cała reszta - przyjmijcie ją z należytym szacunkiem
- oblech - powiedziałam pod nosem.
- co takiego panno Braun? - jednak usłyszał.
- nic co by było komplementem odnośnie pana osoby - usiadłam w swojej ławce.
Na przerwie, poszłam do toalety żeby w miarę doprowadzić się do porządku. Moje włosy o kolorze popielatego brązu, były upięte w niesfornego koka.
- co to ma kurwa być? - powiedziałam sama do siebie. Rozpuściłam włosy i wyszłam na przerwę, gdzie starałam się ignorować wszelkie komentarze na swój temat. Następną lekcją była... szermierka, a to coś nowego. Nie miałam zbytnio doświadczenia w sportach walki, ale nie zaszkodzi spróbować. Przebrana w specjalny strój, dumnie wkroczyłam na salę.
- niezła riposta - skomplementował mnie chłopak. Cóż, jak na pierwszą lekcję szło mi całkiem nieźle. Był latynosem o brązowych włosach
i zielonych oczach.
- dzięki
- Aiden - przedstawił mi się.
- Lavender - odpowiedziałam.
- powiesz jak tu trafiłaś?
- z przypadku - wzruszyłam ramionami.
- w takim razie życzę powodzenia, połowa klasy zdążyła się o ciebie założyć
- ty również?
- nie popieram tego
- zaczekaj bo uwierzę - prychnęłam.
- wierz lub nie - odpowiedział - zmieniając temat, jeśli jesteś zainteresowana szermierką mogę pokazać ci wiele najróżniejszych patentów jeśli chcesz
- gdzie jesteś haczyk?
- nie ma haczyka, wrazie co wiesz gdzie mnie znaleźć - powiedział opuszczając salę.
Miałam mieszane odczucia co do zamiarów Aidena. W jednym miał rację. Szermierka faktycznie mnie zainteresowała i chciałam wiedzieć na jej temat więcej. Postanowiłam przemyśleć jego propozycję równocześnie na dachu. Miałam trochę wprawy w zakradaniu się, także wszystko poszło gładko.
Na dachu oprócz mnie stała zakapturzona postać. W obawie że to któryś z nauczycieli, schowałam się za wentylacją aby móc ją obserwować. Ku mojemu zdziwieniu, był to chłopak o błękitnych oczach i jasnej karnacji.
YOU ARE READING
Nieproszona
RomanceElitarna szkoła, Obsidian Academy. Tutaj nic nie jest przypadkowe- nawet miłość. Stworzona tylko i wyłącznie dla chłopców - jednak w wyniku pomyłki jej mury postanowiła przekroczyć pewna dziewczyna. Lavender Braun, dziewczyna która kiedyś miała wsz...
