A.P.L. S01E02

13 0 0
                                        

~DOM AZIZA~

Aziz z Wilhelmem myślą co by tu zrobić bo Doktorek musi mieć coś za uszami, inaczej nie zachowywałby się tak podejrzanie. (nie mogą go podpierdolić na psy bo Wilhelm uprawia zioło w ogrodzie a Aziz ma maszynę do bimbru w piwnicy a w rozjebanej szopie trzyma kurwa zapas bimbru na 27 lat).

~TYMCZASEM W SZKOLE~

APL martwi się bo nie wiadomo co się stało wczoraj z Wilhelmem. Zaginął on w pobliżu klasy Doktorka co jest już podejrzane, zaczęliśmy obmyślać plan na pochłaniacza majonezu jakby go tu złapać na gorącym uczynku. Nagle do Alka zadzwonił Aziz, który zaczyna opisywać co się stało wczorajszego popołudnia, opowiedział nam o tym, że Wilhelm został postrzelony dwukrotnie w tą samą rękę, Kałasznikov postanowił go zapytać gdzie teraz jest Wilhelm i czy pamięta kto go gonił. Aziz powiedział, iż Wilhelm leży teraz nieprzytomny, a ten mu opatrzył rany (bo jako jedyny słuchał co Kapi nawija na biologii i uczył się od Alka bandażować podczas zbrodni wojennych na terenie całej republiki Bośni i Hercegowiny ale teraz to nie o tym) oraz podał jakąś kroplówkę w formie leków prosto zza wschodniej granicy. Końcowo Wilhelm i tak trafił do szpitala.

~W tym samym czasie u Doktorka~

Doktorek po zrobieniu ostrzału na dom Aziza gdzie znajdował się Wilhelm, postanowił spierdalać do szkoły gdyby nigdy nic. Doktorek poszedł przez busz opuszczonego ewangelickiego cmentarza i lasu Kunersdorfu, po 2 godzinach doszedł na przystanek kolejowy by złapać pociąg do miasta (bo nie miał jak wrócić do szkoły bo rozpierdolił swojego woza o autobus), kiedy widział jakiś jadący towarowiec z beczkami ropy zaczął wykonywać manewry gnatem, że jak kurwa nie zatrzymają się po jego szerokość to strzeli i będzie wielki boom. Maszynista pod presją zatrzymał się i pozwolił Doktorkowi wejść do kabiny. Doktorek kazał mu jechać na przystanek kolejowy obok hotelu CARGO. Przez całą podróż Doktorek trzymał Glocka przyłożonego kolejarzowi. Maszynista po kryjomu, gdy to Doktorek wpierdalał majonez bo zgłodniał od tak wielkiego wysiłku fizycznego, wysłał sygnał dla SOK (Straży Ochrony Kolei). Kiedy skład zaczął zbliżać się ku celowi, otoczyły go 3 duże Toyoty, Doktorek zesrany (bo myślał że to psiarnia), wyskoczył z pociągu prosto w rów, ale przez to że ma dodatkową warstwę ochronną potoczył się i zaczął spierdalać na parking za CARGO. Kiedy tam dotarł wziął i przykręcił swoje blachy od Dacii do jakiegoś Daewoo na rejestracji z Mariupolu.

~RETROSPEKCJA~

~ZDERZENIE SIĘ Z AUTOBUSEM~
Doktorek wkurwiony przed odbiegnięciem wkłada do swoich wielkich jeansów słoik majonezu oraz odkręca blachy od swojej Dacii na wszelki wypadek.

~POWRÓT DO TERAŹNIEJSZOŚCI~

~W SZKOLE~

APL obmyśliło już plan na sabotaż na Doktorka, Alek z Kałasznikovem pójdą do klasy waszej szerokości i rozpierdolą mu jego ulubione zielone śmierdzące krzesło z depresją. Wysyłamy na tą dzielną misję Alka (oczywiście bez śrubokrętu). Alek zakrada się do otwartej klasy Doktorka, kiedy Alek tam dotarł połapał się dopiero przy krześle że Kałasznikov nie dał mu śrubokrętu i wpadł na bardzo genialny plan rozpierdolenia krzesła o ścianę z całej pizdy. Alek jak pomyślał tak i zrobił, przez to że rozpierdolił krzesło o ścianę została dziura w ścianie, a śrubka z krzesła miała tak wielką energię kinetyczną, że zrykoszetowała od ściany i zajebała prosto w okno od sali Doktorka.

~W TYM CZASIE U DOKTORKA~

Doktorek zapierdala ukradzionym jakiemuś Antonowi, Daewoo które ledwo jedzie a w radiu gra nieustannie hymn Ukrainy… Doktorek pomimo tego jedzie do szkoły omijając wszystkie miejsca gdzie mogą czaić się psy (dlatego jechał przez Padere). Doktorek zaparkował swoje Daewoo obok Daewoo Inżyniera. Przypomniało mu się że gdzieś zostawił swoje okularki i że musiało być to w jego klasie… Wychodząc z samochodu zobaczył, że coś się dzieje w jego klasie, a szyba od okna w jego klasie pęka… WKURWIONY DOKTOREK Z HUKIEM WBIŁ DO SZKOŁY I CIĘŻKIM KROKIEM ZACZĄŁ ZAPIERDALAĆ DO MIEJSCA ZBRODNI.

~W KLASIE DOKTORKA~

Oszołomiony Alek odkłada krzesło i zmierza w stronę drzwi aż tu nagle… słychać bardzo ciężkie kroki zbliżające się w stronę klasy… taki ciężki krok może należeć tylko do niego — WDP (Wielkiego Doktorka P.). Wystraszony Alek postanowił schować się w jakiejś szafie w kantorku, w tej szafie gdzie Doktorek trzymał zawsze wszystkie stosy kartek A4. Dzięki temu, że Kałasznikov sprzeciwił się Doktorkowi i nie kupił papieru Alek miał miejsce na schowanie się.
NAGLE W POŚPIECHU DO KLASY WPIERDALA SIĘ WIELKI DOKTOREK KTÓRY DRZE PIZDĘ ŻE ROZJEBALI KRZESŁO I OKNO, WKURWIONY ZAPIERDALA DO KANTORKA W POŚPIECHU, DOKTOREK ZACZYNA CZEGOŚ SZUKAĆ I ZOSTAŁA MU TYLKO JEDNA SZAFA…. TA W KTÓREJ JEST ALEK (I POWINIEN BYĆ PAPIER)..... DOKTOREK ZBLIŻA SIĘ W STRONĘ TEJ SZAFY AŻ TU NAGLE… CDN...

A.P.L.Where stories live. Discover now