Rekruci

19 2 0
                                        

Rozdział I
Nowe twarze

Sala odpraw była pełna. Każdy funkcjonariusz siedział na swoim miejscu, część z kawą, część z miną „za wcześnie na to wszystko". Nolan coś szeptał do Lucy, Harper przewracała oczami, Bradford siedział sztywno jak zawsze.
Natan siedział z tyłu, lekko odchylony, ręce skrzyżowane. Obok niego Kaja, a po drugiej stronie Maciej. Trójka prowadzących, ale nikt jeszcze nie wiedział, kto dostanie kogo.

Drzwi otworzyły się i weszli nowi: Maja, Krystian i Mikołaj.
Weszli trochę za szybko, trochę za głośno, jak ludzie, którzy próbują wyglądać pewnie, ale stres ich zjada.

Kilka spojrzeń w sali od razu się na nich skierowało.
Natan tylko uniósł brew, nic nie mówiąc.
Kaja popiła kawę.
Maciej mruknął coś pod nosem, czego nikt nie dosłyszał.

Wtedy wszedł Grey.

Cała sala automatycznie ucichła.

Grey przeszedł na środek, spojrzał na nowych, potem na prowadzących, jakby już wiedział, że dzień będzie długi.

- Dobrze - zaczął spokojnie, ale z tą swoją energią, która sprawiała, że każdy siedział prosto. - Mamy trzech nowych rekrutów. I trzech prowadzących. Nie będę owijał w bawełnę: to nie jest łatwy cykl. Nie będzie taryfy ulgowej.

Rekruci stali jak na baczność, choć nikt im nie kazał.

Grey wskazał pierwszą osobę.

- Maja.
Krótka pauza.
- Idziesz z Natanem.

W sali zrobiło się jakby chłodniej.
Nolan spojrzał na Lucy z miną „współczuję jej".
Bradford tylko kiwnął głową, jakby Grey podjął właściwą decyzję.

Natan nie powiedział ani słowa.
Tylko spojrzał na Maję - krótko, oceniająco, bez cienia uśmiechu.

Grey przeszedł dalej.

- Krystian.
- Z Kają.

Krystian odetchnął, jakby wygrał los na loterii, ale Kaja rzuciła mu spojrzenie, które od razu go sprowadziło na ziemię.

- Nie ciesz się tak szybko - mruknęła.

Grey wskazał ostatniego.

- Mikołaj.
- Z Maciejem.

Maciej tylko skinął głową, jakby mówił „chodź, zanim zmienię zdanie".

Grey zakończył:

- Prowadzący, macie ich. Rekruci, od teraz każdy wasz ruch jest obserwowany. Każde słowo. Każda decyzja. To nie jest szkoła. To jest policja. Ruszajcie.

Krzesła zaczęły się odsuwać, wszyscy wstali.
Natan podszedł do Mai bez pośpiechu.

- No dobra, Kowalska - powiedział chłodno. - Zobaczymy, czy dzisiaj cokolwiek ogarniesz.

Maja przełknęła ślinę, ale ruszyła za nim.

Kaja i Maciej zabrali swoich rekrutów, a reszta ekipy patrzyła, jak trójka nowych wychodzi na swój pierwszy dzień.

Harper westchnęła.

- Biedni.

Bradford poprawił rękaw.

- Lepiej, żeby szybko przestali być biedni.

Rozdział II
Patrol

Radiowóz Natana sunął przez Melrose Avenue. Maja siedziała sztywno, jakby bała się oddychać za głośno.

Radio zapiszczało.

- Unit 7-Adam-19, zakłócanie porządku, Melrose przy 5th. Dwóch mężczyzn, agresywne zachowanie.

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Apr 07 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

Nowi ludzie nowy początekStories to obsess over. Discover now