Był wieczór. Wszyscy spali oprócz dwóch aniołów. Emily oraz Sir pentiousa
Emily pocichu weszła do pokoju swojego przyjaciela z popcornem, żelkami, czekoladkami i innymi różnymi przekąskami.
-Heja Pentious!-wykrzyczała Emily.
Sir pentious odwrócił wzrok od telewizora i spojrzał na dziewczynę
-Cii! Zapomniałaś że każdy już śpi?-uciszył ją.
-ah no tak..zapomniałam..upsi
-ah Emily..cześć, chodź siadaj bo mam do opowiadania!
Emily usiadła na łóżku a obok siebie położyła przekąski.
Sir pentious usiadł koło niej
-Charlie mi mówiła że jacyś The Vee's jej znowu zepsuli dzień..kto to jest?-zapytała zaciekawiona dziewczyna
-oh The Vee's..oni są okropni gdy ich zobaczysz uciekaj, ogólnie to tak..Valentino jest..
Rozmawiali tak przez półtorej godziny o The Vee's
-Oni są okropni!-krzyknęła dziewczyna.
-trochę tak..-odpowiedział
Nagle ktoś wszedł do pokoju
-Czy wy nie powinniście już spać?-zapytała zaspana Sera
-DO SPANIA GÓWNIARZE!!-wykrzyczała również zaspana Lute
-och przepraszam..-wymamrotała Em.
-już idziemy-powiedział Pentious
-MAM NADZIJĘ BO MI PRZESZKADZACIE!!-Wykrzyczała znów Lute
Emily posprzątała papierki po słodyczach i poszła do swojego pokoju
Rano wszyscy spotkali się w pokoju nie pamiętam czego
-Uwaga-rozpoczęła Sera tym samym zagłuszając wszystkie rozmowy Aniołów obecnych w pomieszczeniu-Po ostatnich wydarzeniach..chcę wznowić eksterminację.-
Każdy spojrzał na Serę z niedowierzaniem
-Co!? Chyba sobie żartujesz!? Sera! Wiesz że to nie było dobre!-wykrzyczała Emily zawiedziona pomysłem siostry
Sera poprawiła włosy ignorując protesty swojej młodszej siostry
-Teraz będziesz mnie ignorować!? Nie mamy prawa ich zabijać! Hotel Charlie działa!-próbowała uratować sytuację wspominając o Hazbin Hotelu który służy do odkupienia dusz.
-Emily! Wiesz ile potrwa odkupienie wystarczającej ilości dusz!? Muszę coś zrobić..jestem Seraphinem!-w końcu postanowiła odpowiedzieć.
Wszyscy patrzeli raz na jedną raz na drugą, woleli się narazie nie odzywać by nie pogorszyć sprawy
-Właśnie! Jesteś Seraphinem i chcesz zabijać te niewinne duszę!-Emily zacisnęła pięści próbując się nie rozpłakać.
-One nie są takie niewinne Emily! Przecież dlatego są w piekle!-Sera powoli traciła cierpliwość, ale wierzyła że Emily zaraz wszystko zrozumie i da sobie spokój.
-To nie jest wyjście Sera! Każdy już wie że odkupienie jest możliwe więc też będą próbować! Jest szansa!-próbowała przekonać Serę..ale też wszystkich.
-Właśnie że jej nie ma!-wykrzyczały Sera oraz Lute naraz.
Spojrzenie Emily przerzuciło się z siostry na Lute.
-Lute..wiem że chcesz się zemścić że zabili Adama..ale-wtrącił się Abel, lecz nie dokończył bo Lute już mu przerwała.
-Nie wspominaj!-krzyknęła wściekła
YOU ARE READING
We are not the same~
FanfictionSera chce wznowić eksterminację na co Emily się nie zgadza. Sera nie ma wyboru i musi wyrzucić Emily z nieba. Emily wpada tuż w ręce Velvette. Velvette z początku nie jest do niej przekonana z racji że jest aniołem, ale postanawia ją do siebie wziąź...
