Gdzie dziś się kończę i gdzie się zaczynam?
Szukam się gorliwie w wierszach.
W wyścigu samotnie mknę interwałem
niby ostatnia, a jakby pierwsza.
Może prologiem jest pierwszy łyk kawy,
co przeciera oko leniwie?
A epilogiem jest chwila, gdy z sobą
w końcu rozmawiam uczciwie?
Może zaczynam się w lampce prosecco,
gdy ktoś mnie ostrożnie dawkuje?
Może im bliżej mi do zakończenia,
tym lepiej sama smakuję?
A jeśli w morskiej pianie się stałam
i tak się zakończy mój wątek?
Może właśnie do końca dobiegłam,
a koniec to nowy początek?
YOU ARE READING
✨(Pod)dusza ✨
PoetryZbiór wierszy właściwych i niewłaściwych. Niedawno ktoś wspaniały (Nuadell 💝) oświecił mnie w kilku prostych słowach: poezja i proza to ja. Nie muszę się dzielić na bycie albo poetką, albo pisarką. Mogę być jednym i drugim jednocześnie. Moje se...
