Kontinuum

78 23 51
                                        

Gdzie dziś się kończę i gdzie się zaczynam?

Szukam się gorliwie w wierszach.

W wyścigu samotnie mknę interwałem

niby ostatnia, a jakby pierwsza.


Może prologiem jest pierwszy łyk kawy,

co przeciera oko leniwie?

A epilogiem jest chwila, gdy z sobą

w końcu rozmawiam uczciwie?


Może zaczynam się w lampce prosecco,

gdy ktoś mnie ostrożnie dawkuje?

Może im bliżej mi do zakończenia,

tym lepiej sama smakuję?


A jeśli w morskiej pianie się stałam

i tak się zakończy mój wątek?

Może właśnie do końca dobiegłam,

a koniec to nowy początek?

✨(Pod)dusza ✨Stories to obsess over. Discover now