Rozdział 1. Dziennik

13 1 2
                                        

*Dziennik Lei*

21 lipca. Rok 2010. Wpis 161.

Mama znów się kłóci z tatą. Schowałam się w szafie, boję się... Słyszę krzyki mamy! Pewnie znów ją bije... Wszystko nagle ucichło, nie wiem co się dzieje. Czy... ja widzę buty ojczyma? 

                                                                                  POMOCY

*Prawdziwe życie*

-Zostaw mnie!-Krzyknęłam, kiedy Ojczym szarpnął mnie za moje włosy-Proszę.

-Zamknij się gówniaro!-Groźnym tonem powiedział, ale po tych słowach uderzył mnie w twarz.

                                                                                     Musze uciec

                                                                                    Musze uciec

                                                                                   Musze uciec

*Cztery godziny później*

Spakowałam do plecaka: telefon, ładowarkę, butelkę wody, troche jedzenia, pieniądze, ciepłe ubrania i nóż... w razie czego. Skierowałam się do okna, ojczym spał grubym snem to moja szansa.

Otworzyłam okno na oścież i wyskoczyłam na trawnik. Moja mama tam została, ale ojczym skatował ją na śmierć.  Zaczęłam uciekać w nieznanym mi kierunku, ale byle by najdalej od tego miejsca.

Po kilku godzinach podróży piechotą, zerknęłam na godzinę 2:42. W zasięgu mojego wzroku ukazał się klub tętniącym życiem. raz się żyje nie? I byłam nawet ubrana jak na imprezę. Mimo, że była noc, i mieszkałam w nowym orlenie, było ciepło. Miałam na sobie czarną spódniczkę z rajstopami, oraz czarny top. Powiem, że jak na ucieczkę z domu całkiem sexi.

Weszłam do środka,  gdzie dudniła głośna muzyka i ludzie naćpani i pijani tańczyli do muzyki. Ja w sumie nie wiedziałam co mam robić. Wkońcu trafiłam do jakiegoś stolika, gdzie ludzie ćpali i pili.

Ale coś przykuło moją uwage...

--------------------------------------

-220 słów

-piszcie pomysły i uwagi

-slayy


Cisza po Krzyku- 18+Stories to obsess over. Discover now