rodział 1

3 0 1
                                        

- hmm gdzie ja jestem?... - powiedział ledwo przytomny chłopak.
- wydawało mi się że spaceruje po lesie, ale to nie las. To szpital? I gdzie jest Pikachu?! -
Do pokoju weszła pielęgniarka i z niepokojem popatrzyła na chłopaka.
- Ash! Obudziłeś się! - krzyknęła pielęgniarka
- tak, a jak dawno tu leże? I gdzie jest Pikachu? - odpowiedział Ash.
- leżysz tu już kilka lat... A jeśli chodzi o tego "Pikachu" to nie wiem co to? -
- jak to nie wiesz?! To mój pokemon! Pikachu, taki żółty stworek z czerwonymi policzkami! - odpowiedział zaniepokojony.
- eee nie ma takiego stworzenia... -
-Ale jak to?! -
-pewnie masz jakieś omamy, może się jeszcze prześpij? Dobrze ci to zrobi.
Ash nie chciał się kłócić więc tylko podszedł do łóżka , wszedł na nie i położył sie, lecz nie zasną, nie umiał sobie wyobrazić że ktoś nie wie co to Pikachu. Leżał tak jeszce chwile gdy zauważył coś małego, przypominało jakiegoś pokemona mysz, schylił się i położył rękę obok stworzonka
- chodź mały, nie-żółty Pikachu - powiedział do myszy. Myszka bez namysłu wskoczyła mu na dłoń , a on wziął ją na łóżko
- wyglądasz jak Pikachu! Tylko jesteś mniejszy i nie jesteś żółty-
Myszka ocierała się o Asha czując dobrą osobę. Ash po pewnym czasie zasną a myszka razem z nim.

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Oct 10, 2025 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

pokemon - moja teoriaWhere stories live. Discover now