Do mojej kawy pada deszcz, przez co konsystencją zaczyna bardziej przypominać zabarwioną wodę. Smak kofeiny, który i tak był znikomy, bo zawartość kubka przypomina bardziej napój mleczny niż kawę, staje się więc prawie niewyczuwalny. A w moich myślach przewija się właśnie lista wyzwisk dla wszystkich egzaminatorów prawa jazdy, którzy mnie oblali. Po czwartym podejściu się poddałam. Nienawidzę Londynu, pogody w Londynie i londyńskich autobusów, którymi ludzie wyklejają sobie ściany, tapicerują fotele i oprawiają w ramkach wieszając na ścianach. Gdyby choć część tych ludzi miała okazję czekać w pieprzonej ulewie na te czerwone wraki, spaliliby wszystkie przedmioty z ich wizerunkiem w promieniu kilometra. Jeżeli to pierdzikółko się spóźni, spóźnię się do studia i zawalę szansę życia.
Nikt nie zdaje sobie sprawy jak trudno jest znaleźć stabilną pracę stylistce w Londynie, która robiła dyplom w trakcie pandemii. Bo mojej aktualnej profesji niestety stabilną nazwać nie mogę. Bycie blogerką modową ma swoje plusy i minusy, jednym z minusów jest to, że gdy tylko wyłączam tryb "nie przeszkadzać" mój telefon dostaje epilepsji. A największa zaleta ostatnich miesięcy, wiążąca się z moją działalnością internetową, zaraz przeleci mi obok nosa, jeśli ten pieprzony autobus się spóźni.
Mojej kawy nazwać kawą już chyba nie można. Czemu nie wzięłam tej przeklętej osłonki na wierzch kubka? A no tak, była plastikowa. Ludzkość sama doprowadzi do swojego wyginięcia.
Najmądrzejszą decyzją dzisiejszego dnia było ubranie skórzanego trencza, po którym deszcz spływa jak po kaczce, w kolorze mojego ukochanego przyjaciela na czterech kołach, który właśnie z impetem wjechał na przystanek, opryskując moje kowbojki wodą z kałuży. Kocham Londyn.
Będąc optymistą można by założyć, że dojadę pod budynek studio na styk. Ale jestem realistką i znając moje szczęście zaraz na ulicę wyjdą bezdomne psy, ogłoszą strajk głodowy i wstrzymają ruch na drogach. Chyba jednak do realistki mi trochę brakuje, patrząc na rozpatrywane przeze mnie scenariusze.
Jak przystało na transport publiczny, miejsc siedzących jest tak dużo jak żywych ludzi w trumnach. Stoję więc w pobliżu drzwi, próbując utrzymać równowagę. Nie jest to wcale takie łatwe, kierowca autobusu zdecydowanie jest fanem Tokio Drift.
Od kiedy moje social media zaczęły przyciągać coraz więcej odbiorców, jestem bardziej wrażliwa na spojrzenia w moją stronę. Widząc więc jak para nastolatek spogląda w moją stronę i zaczyna coś między sobą szeptać, naciągam kaptur szarej bluzy jeszcze bardziej na moje czarne, mokre włosy. Czy to już podchodzi pod paranoję?
Po kilkunastu minutach w końcu docieram na miejsce. Wychodząc z autobusu, lokalizuję najbliższy śmietnik i wyrzucam tą dziwną ciecz, która powstała w moim kubku z kawą. Następnym razem kupię wodę, w butelce.
Jeśli ktoś powiedziałby mi kilka lat temu, że zostanę zaproszona do telewizji śniadaniowej w ramach wywiadu jako osoba, o której coraz głośniej w świecie mody, wyśmiałabym go. A jeśli powiedziałby to przystojny brunet to poprosiłabym o numer telefonu, bo ważne jest dla mnie u facetów dobre poczucie humoru. Patrząc na ten ogromny wieżowiec przepełnia mnie duma, bo w końcu coś w moim życiu jest moją zasługą, na którą nie miała wpływu sława mojego starszego brata. Brawo Collete, punkt dla ciebie. Wieżowiec ma chyba z dziesięć pięter, a każde z nich jest przeszklone, powstrzymuję się jednak od zadarcia głowy do góry, by deszcz nie rozmazał mojego makijażu. Idę eleganckim krokiem w stronę obrotowych drzwi, a obcasy moich butów wydają charakterystyczny stukot. Najchętniej pobiegłabym do wejścia, ale staram zachować resztki gracji, by nie uznali mnie za wariatkę.
Po wejściu do środka, od razu podchodzi do mnie ochroniarz. Stary, siwy, wychudzony, obawiam się, że jeśli musiałby gonić jakiegoś zbira, prędzej zszedłby na zawał.
YOU ARE READING
Lights, Camera, Action!
RomanceCollete, a raczej Coco, to początkująca modowa influencerka, która osiąga już pierwsze sukcesy w branży. Jednym z nich jest viralowy filmik, w którym zamieściła nieprzychylny komentarz o Eliasie Coventry. Znany w całej Anglii aktor, prezenter i mode...
