Prolog

146 1 3
                                        

POV Fausti

Dobra żeby nie przedłużać powiem wam coś o sobie...

Jestem Faustyna Fugińska no dobra Fugińska-Baran  i mieszkam w Londynie. Mam 16 lat i chodzę do drugiej klasy liceum. Mam też brata, Patryka ale nie widziałam go odkąd się tu wyprowadziłam z mamą ani razu. Mam chłopaka, Kubę... Tylko że z nim jest taki jeden problem... Kuba mnie bije, tnie po rękach, brzuchu, nogach, gwałci, głodzi i się nade mną znęca. Ogólnie chciałabym zakończyć ten związek ale się go boję... W sensie Kuby nie związku. O tym co robi Kuba nie wie nikt bo jak komuś powiem Kuba mnie zabije... Wracając lubię rysować, śpiewać, tańczyć i grać w siatkówkę i koszykówkę. W mojej szkole jestem pośmiewiskiem i nikt mnie nie lubi. Nie przedłużając zapraszam was do mojej historii.

13.05

Dzisiaj są moje urodziny. Ogólnie mega się stresuję bo Kuba dzisiaj do mnie przychodzi jak moja mama będzie w pracy... Dzisiaj mam lekcje na 9 więc wstałam o 6 30. Właśnie robię makijaż kiedy moja mama weszła do mojego pokoju.

(od autorki Mama Fausti- mf, Fausti-f, Kuba (chwilowo)- k)

mf-Hej Fausti co robisz?- zapytała.

f-Hej mamo maluję się a coś się stało?- zdziwiłam się że przyszła do mnie o 6 40.

mf- Wszystkiego najlepszego córuś ale Kuba do Ciebie przyszedł i czeka na Ciebie na dole w salonie- strach malował się w moich oczach-Coś się stało? 

f-Nie mamo wszystko okej- odpowiedziałam żeby się nie dowiedziała

mf-Okej ja już wychodzę do pracy papa miłego dnia- powiedziała moja mama

f-tak papa dzięki i nawzajem- odpowiedziałam i zaczęłam układać włosy.

*Skip time 10 minut*

Gotowa zeszłam na dół do Kuby. Unikałam jego wzroku.

k-I co nie raczysz nawet na mnie spojrzeć?!- krzyknął. Podskoczyłam ze strachu bo boję się jak ktoś podnosi głos. Miałam łzy w oczach ale nie dawałam tego po sobie poznać.

f-Po co przyszedłeś?- zapytałam niepewnie

k-Żeby dopilnować że nie zjesz śniadania bo dzisiaj idziesz do mnie na noc a w nocy będzie ostra jazda.- Wtedy już wiedziałam że mam przejebane.

*Po szkole*

k-Ej ty gdzie ty się wybierasz?!- krzyknął do mnie Kuba

f-Do domu a co nie można?- wtedy wiedziałam że mam przejebane ale mój okres mówił że pora się wkurwić. Iiii wybuch za 3...2...1...

k-CO TY POWIEDZIAŁAŚ?!! TO SZOK ŻE WOGÓLE MASZ CZELNOŚĆ SIĘ TAK DO MNIE ODEZWAĆ! DO MOJEGO DOMU JUŻ!- dostałam ataku paniki. Ludzie ze szkoły przechodzili koło mnie i tylko się śmiali.- Do mojego domu już!

f-O...okej...-poszłam do jego domu.

W domu Kuba mnie zgwałcił 5 razy i na koniec powiedział do mnie:

k-Idź do swojego domu ale ani słowa twojej mamie jasne?- zapytał

f- tak, jasne- i poszłam. Jest już 19 a lekcje skończyłam o 15 no nieźle...

W domu zaskoczył mnie widok pustego podjazdu na który po chwili wjechali policjanci

(policjant- p1,policjantka-pp)

pp-Dzień dobry Faustyna Fugińska-Baran?- zapytała

f-Tak w czym mogę pomóc?

p1- Twoja mama nie żyje... Wjechał w nią rozpędzony, pijany kierowca- oznajmił

W tym momencie zawalił mi się cały świat bo straciłam jedyną osobę która mnie choć trochę lubiła.

pp- Bardzo nam przykro... Polecisz jutro do Krakowa do swojego brata dobrze?- nie wiedziałam co mam odpowiedzieć...

f-tak...

Spakowałam wszystko i poszłam spać bo o 6 mam taksówkę na lotnisko.






Od autorki

Hejka jak wam się podoba prolog mojej książki jak narazie? To jest moja pierwsza w życiu książka więc proszę was o wyrozumiałość. W tej książce będą sporadycznie pojawiać się przekleństwa, samookaleczanie się, próby samobójcze, sex (Będzie oznaczone 18+) itp.

Miłego dzionka!

Enemies to lovers ~ FartekStories to obsess over. Discover now