Deszcz meteorytów

101 4 0
                                        

Spadły z nieba, na ziemie gwiazdy,
Każda z nich szeptała ,,wróć,, .
Wśród ciszy kruszyły się ślady
Naszych wspólnych, odległych dróg.

Tęsknota ma skrzydła silne, z ognia.
Płonie ona w nocach bez snów.
Twe imię - pokrzepujące jak modlitwa,
Jak echo z innych snów.

Wloności pragnę, pokrzepienia twego.
Choć nie trzymasz dłoni mej,
Nie zatrzymuje się,
Jak meteoryt rozświetlam drogę miłością swą.

Jeśli bym nawet spłonęła w powietrzu,
Roztrzyskała się na miliardów kawałeczków,
Potęga naszej wspólnoty na ziemię,
Spadać będzie jak deszcz meteorytów.

Literatura Młodości Historias para obsesionarse. Descúbrelo ahora