- Dobrze szefie.- powiedział różowowłosy chłopak, do słuchawki telefonu.
Zakończył on połączenie z swoim szefem, który zlecił mu misję. Miał on pozbyć się jednego z członków grupy zdrajców, który właśnie pojawił się w okolicy Pompei. Szef wysłał tam grupę, do odnalezienia klucza, który pomoże im ochronić jego córkę. Grupa niejakiego Risotto Nero, dowiedziała się o tym posunięciu i właśnie jeden z jej członków, czekał na ich przybycie, by móc się ich pozbyć i zdobyć Trish, którą ci muszą chronić. Nie będąc pewnym, czy dziewczynie nic się nie stanie i czy nie przechwyci ją wroga organizacja, chcąca zakończyć jego panowanie, szef wysłał w to miejsce swojego najwierniejszego pomocnika.
Doppio odłożył telefon do torby i lekko się uśmiechnął, rozglądając się po niegdyś pełnym życia mieście. Spacerował wolnym krokiem, szukając czegoś co wydało by mu się inne. Tak właśnie w jego oczy rzuciło się lekko potłuczone lustro, wiszące na jednej z ceglanych ścian jednego z budynków. Podszedł bliżej niego, cały czas będąc przygotowanym do tego, by w razie potrzeby walczyć. Miał po swojej stronie szefa, wiedział, że on nie pozwoli mu zginąć, więc nie przejmował się zbytnio. Położył dłoń na lustrze, patrząc w odbijające się w nim otoczenie. Dostrzegł postać, ukrytą za uszkodzonym pilarem. Odwrócił się spoglądając na niego, jednak nic tam nie było. Wiedział, że był obserwowany, wiedział, że wróg za chwilę zaatakuje.
Odwrócił się znów w kierunku lustra, nie odrywając od niego dłoni. Mężczyzna wyszedł za kolumny i wolnym krokiem ruszył w kierunku Doppio. Teraz różowowłosy mógł dostrzec jego wygląd. Miał on ciemnobrązowe związane w kucyki włosy i krwistoczerwone oczy. Choć Doppio doskonale wiedział, że mężczyzna w każdej chwili może go zaatakować, nie ruszył się nie mogąc odwrócić od niego wzroku. To pierwszy raz kiedy widział kogoś tak.. Niesamowitego.. Był przystojny.. Doppio musiał szczerze przyznać, że bardzo mu się spodobał.
Nie tylko różowowłosemu towarzyszyło dziwne uczucie. Illuso, czyli właśnie ten mężczyzna, w którego wpatrywał się Doppio, miał bardzo podobnie. Gdy tylko go spostrzegł uznał go za ciekawą osobę. Spodobały mu się też jego piękne złote oczy, które wręcz błyszczały, przez odbijające się w nich światło.
Dopiero po chwili Doppio się otrząsnął szybko się odwracając, by zobaczyć mężczyznę, który jak wskazywało lustro stał tuż za nim. Kiedy nikogo jednak nie zobaczył szybko zdziwiony ponownie przeniósł wzrok na lustro. Za Illuso pojawił się jego stand, a różowowłosy już wiedział, że oznacza to walkę. Jednak nic się nie stało. Doppio przez chwilę dziwnie się poczuł, więc szybko chciał zabrać dłoń z lustra. Nim zdążył to zrobić został do niego wciągnięty.
- Nie znam cię, ale skoro tu jesteś, to pewnie czegoś szukasz. Widzisz mojego standa, więc nie ma możliwości byś był zwykłym turystą. Jesteś tym nowym członkiem grupy Buciarattiego? Wysłali cię na sprawdzenie okolicy?- powiedział szybko Illuso, wpatrując się w chłopaka.
Doppio nic nie odpowiedział. Spojrzał jedynie w ziemię, próbując szybko wymyślić dobry plan działania. Jest w lustrze, wiedział to.. Jest w przestrzeni wroga, gdzie ten może robić co zechce. Czy będzie w stanie użyć king crimsona szefa? Czy poradzi sobie z ciemnowłosym, kiedy ten jest w swoim otoczeniu? Prawdą jest, że ma pomoc szefa, jednak czy to coś zmieni?
- Zapytałem cię o coś. - powiedział nadal spokojnie, choć po nagłym pojawieniu się za jego plecami standa, różowowłosy zrozumiał, że mężczyzna zaczyna się denerwować.
- Nie znam żadnego Buciarattiego.- Doppio podniósł wzrok, starając się jak najdłużej utrzymać przeciwnika, tak by ten go nie zaatakował.
Nie miał przy sobie swojej torby, w tym i też telefonu, więc skontaktowanie się z szefem było niemożliwe, a nawet gdyby, czy w świecie luster byłby w stanie zadzwonić do osoby poza nim?
ESTÁS LEYENDO
Lustrzane odbicie.
FanfictionDoppio Vinegar, młody członek organizacji Passione i najbardziej zaufany człowiek wielkiego szefa, zostaje wysłany na misję zabicia zdrajcy, który pojawia się w okolicach Pompei.. Okładka nie należy do nas! Książka przeniesiona z konta @Mr_Compress_...
