Byl to dzien jak codzien. Ruszylam do tebu spedzic kolejny nudny dzien w towarzystwie tej dziwnej dziwewczyby w mojej klasie ktora chyba byla uwazana za popularna..... a ja?.. ja nie jestem dziwka...
Zmeczona usiadlam na kiblu i zerknelam na jak zawsze puste miejsce na papier... wzielam wdech i podnioslam strasznie ciezka torbe... chcialabym odlozyc ksiazki... ale w mojej szkole nie ma kurwa szafek... spojrzalam na siebie w lustrze. Bylam zmeczona bo juz o 5 wstalam aby sie wyszykowac.. oh gdyby tylko ktos mnie zauwazal..
Wyszlam z lazienki i nagle ktos wzial torbe z mojego obolalego ramienia. Od razu odwrocilam sie bedac pewna ze to kolejne zaczepki i tak jak myslalam!!!! Byl to kayn. Skrycie podobal mi sie ale byl typowym popularsem a ja nie chce dawac kazdemu dupy jak julia
-"oddaj mi to kayn." - powiedzialam stanowczo na co on tylko zasmial sie mowiac "to mi to odbierz"
Nie wiedzial z kim zadarl. Wkurzona siegnelam po torbe ale ten uniosl ja wyzej. Nie. Bylam za niska by ja siegnac
-"jak twoim zdaniem mam isc teraz na matme???" - spytalam zirytowana
"Zamiast na matme mozesz isc ze mna na randke"
ESTÁS LEYENDO
Osa 🐝💔
Novela JuvenilKayn jako typowy populars zauwaza zuzanne ktora cale liceum byla typowa cicha myszka. Zobacz jak rozwinie sie ta historia!!!
