Prolog

38 5 1
                                        

Całe życie dążyłam do cholernej perfekcji. I nagle sobie uświadomiłam sobie, że nawet nie wiem czym ona jest ( lub kim... ). Teraz już wiem, że nigdy jej nie zaznałam, więc nie mogłam wiedzieć jakie emocje przy niej towarzyszą. Przez cały czas chciałam żeby choć raz ktoś mnie zrozumiał, pochwalił. Jednak nie było mi to dane. Moją matkę nigdy nie obchodziło moje życie ignorowałyśmy się przez cały czas. Jeśli chodzi o mojego ojca to mam wrażenie, że zachowywał się jeszcze gorzej od mojej matki. W przeciwieństwie do niej on miał mi codziennie coś do powiedzenia. Tylko to nigdy nie były miłe słowa. W większości rzucał okropnymi obelgami i komentarzami dotyczących np. mojej sylwetki. A byłam przecież byłam bardzo szczupła. W wieku 16 lat ważę tylko niecałe 47 kilo. To naprawdę tak dużo? Dla mnie najgorszym uczuciem jest to, że mam jeszcze starszego brata i młodszą siostrę o trzy lata i oni w przeciwieństwie do mnie dostają tak dużo atencji od rodziców, czasami mam wrażenie, że...

- Blaire, w tej chwili widzę cię na dole w kuchni. Mamy do porozmawiania i nie obchodzą mnie twoje marne wymówki a to że jesteś leniwa to już nie mój problem, ale będzie on wtedy gdy w ciągu minuty się tu nie zjawisz i to jest ostrzeżenie.- woła mój ojciec Victor Blake.

Świetnie. Jak dobrze zgaduję znów będzie miał do mnie problem o coś czego nie zrobiłam, a kiedy już się odezwę to będę spać w piwnicy. No cóż raz się żyje choć szczerze wolałabym już nie. [...]

The same perfectionStories to obsess over. Discover now