Codzienność mnie przytłacza. Ludzie mijają mnie na korytarzu, ich głosy splatają się w jeden wielki hałas, a ja... ja staram się tylko przetrwać kolejny dzień. Wychodzę z klasy, słyszę, jak ktoś woła moje imię, ale nie odwracam się. Udaję, że nie słyszę, bo wiem, że to nic ważnego.
Przyjaciół mam niewielu, a w sumie jedną osobę, na której mi zależy. Emma. Moja najlepsza przyjaciółka od trzech lat. To jej mogę powiedzieć wszystko. Prawie wszystko. Są rzeczy, które zostają tylko ze mną. Czasami nawet chciałabym jej opowiedzieć, ale jak mogłabym to zrobić? Jak wyjaśnić coś, czego sama nie rozumiem?
Emma zawsze widzi, kiedy coś jest nie tak.
– Leila, co się dzieje? – zapytała mnie dzisiaj na przerwie. Siedziałyśmy na ławce pod szkolnym murem, gdzie zawsze szukałyśmy ciszy i spokoju.
– Nic – odpowiedziałam szybko, zbyt szybko.
Patrzyła na mnie, jakby czekała, aż powiem coś więcej. Nie spuszczała ze mnie wzroku, a ja unikałam jej spojrzenia, patrząc na liście wirujące po ziemi.
– Nie wyglądasz na „nic" – powiedziała w końcu, a jej głos był łagodny, pełen troski.
Miałam ochotę wykrzyczeć jej, co tak naprawdę czuję, ale zamiast tego tylko wzruszyłam ramionami.
– Po prostu jestem zmęczona – dodałam.
Emma westchnęła i przysunęła się bliżej, jakby chciała pokazać, że jest tutaj, bez względu na wszystko. To jej w niej zazdrościłam – tego, że zawsze wie, jak być blisko, kiedy tego potrzebuję, nawet jeśli sama o to nie proszę.
– Wiesz, że możesz mi powiedzieć wszystko – powiedziała.
Wiem. I właśnie to sprawia, że czuję się jeszcze gorzej. Nie dlatego, że jej nie ufam, ale dlatego, że nie chcę jej obciążać. Ona ma swoje życie, swoje problemy, a ja... ja mam moje. Moje własne, mroczne tajemnice, które trzymam zamknięte na klucz.
Emma nigdy nie widziała moich blizn. Nawet ja nie patrzę na nie zbyt często. Zawsze dbam o to, żeby były schowane. Rękawy długie nawet w najgorętsze dni. Gdyby ktoś zapytał, powiedziałabym, że po prostu lubię taki styl. Ale prawda jest inna. Blizny przypominają mi o chwilach, kiedy ból był jedyną rzeczą, która mnie uspokajała. Kiedy czułam, że tonę, a ostrze dawało mi chwilę ulgi, choć wiedziałam, że to tylko chwilowe.
---
W klasie siedzę zawsze w ostatniej ławce, przy oknie. To moje ulubione miejsce – mogę patrzeć na drzewa za oknem, kiedy lekcja staje się zbyt nudna, a jednocześnie czuję się mniej widoczna. Nauczyciele rzadko mnie pytają, chyba że muszą. Uczniowie też niewiele ze mną rozmawiają, chyba że chodzi o pracę w grupach.
Mam swoją paczkę znajomych, ale nawet wśród nich czuję się jak outsiderka. Śmieję się, kiedy oni się śmieją, ale wewnętrznie czuję, że to nie mój świat. Często zastanawiam się, czy gdyby mnie tutaj nie było, ktoś by to zauważył.
Dzisiaj na przerwie podeszła do mnie Octavia, jedna z tych „popularnych" dziewczyn.
– Leila, idziemy dziś do kina, chcesz iść z nami? – zapytała, a jej głos był tak neutralny, że przez chwilę zastanawiałam się, czy w ogóle mówi poważnie.
Nie lubię takich zaproszeń. Zawsze czuję, że są wymuszone, jakby zapraszali mnie tylko dlatego, że czują, że powinni.
– Dzięki, ale nie mogę – odpowiedziałam szybko.
– Szkoda – powiedziała Octavia, wzruszając ramionami, po czym odeszła, jakby nic się nie stało.
Emma spojrzała na mnie z wyrzutem.
YOU ARE READING
Invisible Strings
Teen FictionLeila i Mateo to dwie zupełnie różne osoby, które łączy jedno - oboje ukrywają przed światem swoje prawdziwe oblicze. Leila, zamknięta w sobie szesnastolatka, walczy z własnymi demonami, szukając ukojenia w samotności i sztuce. Mateo, osiemnastoletn...
