Louis

75 1 1
                                        

Masz swoje naście lat. Jesteś piękną smukłą blondynką/brunetką/szatynką. Nie może ci się oprzeć żaden chłopak który ciebie zauważy. Wszyscy chłopcy chcą żebyś z nimi chodziła ale tego nie chcesz ponieważ twoje serce już zajęte zostało przez kogoś innego. A mianowicie do Louis’a. Za każdym razem kiedy go wspominasz wybuchasz potokiem łez. Tak nawet jest teraz. Siedzisz u siebie w pokoju na parapecie pod kocem z kubkiem herbaty w ręku. Dzisiaj dokładnie 19 lutego mija 4 rocznica twojego ukochanego. Wydaje ci się jakby to było wczoraj. Dzień był mroźny i nie było widać żywej duszy na dworze. Dzisiaj po południu miałaś się spotkać z Lou. Mieliście się spotkać u ciebie o 16. Ciszyłaś się jak małe dziecko które dostało nową zabawkę. Zastanawiałaś się cały czas o czym Lou chce z tobą pogadać. A to, że dochodziła godzina 15.30 zaczęłaś się szykować.Za bardzo nie musiałaś się stroić bo twój kochany mówił ci, że i bez tego jesteś piękna. Gotowa i wyszykowana czekałaś na niego. Dochodziła 16.20 a jego nadal nie było. Zaczęłaś się nie pokoić bo on zawsze był na czas. Koło 16.45 zadzwonili do ciebie policjanci i prosili abyś jak najszybciej dotarła na komisariat. Na komisariat miała kilka kroków więc po 5 min już tam byłaś. Policjant zaprowadził ciebie do swojego gabinetu i tam dowiedziałaś się, że Louis nie żyje. Wpadł w poślizg i stracił panowanie nad pojazdem . Walną w drzewo i zginą na miejscu. Ty załamałaś się już dosłownie. Już nic ciebie nie obchodziło, chciałaś aby ten koszmar był tylko snem. Kiedy byłaś w domu pierwsze co zrobiłaś to poszłaś to łazienki wzięłaś żyletkę i zaczęłaś się ciąć. Chciałaś odejść z tego świata. Jednak nie udało ci się tego zrobić bo akurat wtedy przyjechali chłopaki do ciebie bo wiedzieli jak bardzo mocno będziesz przezywała śmierć ukochanego. Powiedzieli ci także, że dzisiaj Louis miał ci się oświadczyć. Od tamtego zdarzenia chłopcy są przy tobie zawsze i wszędzie. Zamieszkaliście razem. Trzy dni później odbył się pogrzeb. Byli tylko ci najbliżsi. Kiedy wszyscy już poszli zostałaś tylko ty. Modliłaś się i także obwiniałaś siebie dlaczego to musiał być on a nie ty. Siedziałaś tak do wieczora aż przyjechał po ciebie Niall. Chodzisz codziennie na jego grób i ciągle mu mówisz ,, Kochanie wiem, że mnie słyszysz i jesteś gdzieś tutaj obok mnie ale pamiętaj, że zawsze będę przy tobie i moja miłość do ciebie nigdy nie wygaśnie. ‘’

Jeden kierunek .Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz