prolog

22 0 2
                                        

                      2011r 26 lipca

rocznica śmierci mojej mamy, ukochanej mamy, ustałam przed lustrem, po chwili bezczynnego wpatrywania się w odbicie, zakryłam lustro kocem, nie mogąc na siebie patrzeć, w wieku 11 lat, nie mogłam na siebie spojrzeć w lustrze, nienawidziłam tego jak bardzo byłam podobna do mamy, rzuciłam sie na łóżko, czując łzy zbierającę mi się w oczach, westchnęłam z bezsilności, kiedy podczas wpatrywania sie w sufit, gdy mrugnęłam, łzy spłyneły po moich policzkach, tęskniłam za nią tak bardzo, chciałam żeby wróciła, wiedziałam że to nie możliwe, ale.. tak bardzo tego chciałam.. leżałam tak dopóki nie zasnęłam na dwie godziny, obudziłam się o 13 i zeszłam na dół, tata siedział na kanapie przed telewizorem i nawet na mnie nie spojrzał, zachowywał się jakby mnie nie było.. i tak przez cały dzień. Tego dnia pierwszy raz spróbowałam czegoś innego niż płakania w poduszke, i zostało mi to do dzisiaj.

lost wordsOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz