* rok wcześniej *
Wsłuchuję się w tekst piosenki i spoglądam przez szybę naszego auta na ludzi przechadzających się po mieście. Jesień dobiegła końca i nastała zima, dlatego każdy miał na sobie kilka warstw ubrań oraz ciepłe rękawiczki i czapki. Powoli zbliżały się święta, więc miasto było udekorowane w przeróżne kolorowe światła oraz figury ozdobne. W centrum stała ogromna kolorowa choinka, przy której każdy się zatrzymywał w celu zrobienia sobie z nią zdjęcia, a w kawiarniach można było napić się gorącej czekolady udekorowane piankami. Na rynku stały przeróżne stragany z jedzeniem świątecznym oraz z ozdobami robionymi własnoręcznie. Razem z moimi rodzicami byliśmy wybierać choinkę do naszego salonu. Zdecydowaliśmy się na żywą, średniej wielkości. Dokupiliśmy do niej ozdoby w kolorze złota, ponieważ wszystkie nasze dodatki w domu były właśnie złote. Powoli kolorowe światła zaczęły znikać, a to oznaczało, że zostawialiśmy centrum za sobą. Teraz pozostał mrok, który co jakiś czas był rozjaśniony przez lampę uliczną. Radio zaczęło wydawać dźwięk zakłóceń, co zwróciło moją uwagę.
— Co jest grane... — odezwał się tata, próbując odnaleźć sygnał
Kiedy udało się tacie naprawić radio nie leciała już wesoła piosenka, tylko ogłoszenie, które sprawiło, że po każdym z nas przeszły ciarki, a ja byłam przerażona.
" Witamy was w ten zimowy wieczór, przerywamy audycje w celu nadania bardzo ważnego komunikatu. Niestety jedna z mieszkanek naszego miasta została zaginiona. Miała na imię Aria Torres, opuściła swój dom rodzinny przed wczoraj wieczorem i do tej pory nie dała znaku życia. Jeśli ktoś widział zaginioną, albo wie coś w tej sprawie prosimy zgłosić się na komisariat policji. Dziękujemy i życzymy miłego wieczoru."
Zamarłam
— O mój Boże... biedna Aria... biedna rodzina Torres'ów.. — zaczęła lamentować mama — Dziecko ty nic nie wiesz ?! Chodziłyście razem do klasy... — zwróciła się do mnie, ale nawet nie dała mi odpowiedzieć — Co za tragedia...
Z Arią nie znałyśmy się szczególnie blisko, nasze drogi rozeszły się po szkole podstawowej, kiedy to jej rodzice postanowili ją wysłać do szkoły prywatnej troszcząc się o jej przyszłość. Była ode mnie o rok młodsza, ale pamiętam jak razem w dzieciństwie bawiłyśmy się lalkami. Jedyne co nas teraz łączyło to to, że chodziłam do jednej klasy z jej bratem.
I to było wszystko przynajmniej na ten moment. Wtedy nie zdawałam sobie jeszcze sprawy jak dużo nas połączy.
YOU ARE READING
DEVIL KING +18
RomanceEvie prowadzi spokojne życie, jest jedną z lepszych uczennic w szkole i nie sprawia problemów wychowawczych. Pewnego wieczoru dowiaduje się o zaginięciu swojej starej koleżanki ze szkoły i sama rok później dostaje dziwne anonimowe wiadomości. Co łą...
