365 dni Juleczkii

4 0 0
                                        

   Pewnego ponurego dnia Juleczka  podążała ulicą. Deszcz padał, a mgła spowiła całe miasto. Widoczność była bardzo ograniczona, Juleczce jednak to nie przeszkadzało bo lubiła depreszon vibe. Jej uszy zakrywały słuchawki, słuchała muzyki typu k-pop. Tłustowłosa miała w dupie cały świat była właśnie w okresie buntu młodzieńczego. Pod czas swojej podróży miała wrażenie jakby ktoś ją obserwował, ale nie mogła się tym teraz przejmować, gdyż podążała do stajni. Ostatni kawałek drogi to ciemna uliczka, która zawsze wzbudzała w niej mieszane uczucia tym razem jej obawy miały okazać się słuszne.
    Przeszła zaledwie kilka metrów, w pewnym momencie poczuła czyjąś rękę na ustach, a potem nie czuła już nic. Ktoś ją odurzył.
   Obudziła się w bogato przystrojonym pokoju, nic nie wzbudzało jej podejrzeń oprócz dwóch rzeczy: była w samej bieliźnie, na ścianie wisiał jej ogromny portret. Siedziała w tym zakłopotaniu dłuższą chwilę kiedy nagle otworzyły się drzwi. W ramie drzwiowej ujrzała niespotykanie zgarbioną męską sylwetkę. Kiedy mężczyzna się zbliżał zaczeła zauważać jego "piękne" rysy twarzy.
- Jak się spało maleńka?- powiedział niesamowicie męskim głosem.
- Ihaha- te końskie dźwięki to jedyne co młotek była w stanie w tej chwili z siebie wydusić.
- Mój ogier nie utrzymuje się na wozy przy tobie.
Tłustowłosa wpatrywała się w niego jakby co najmniej mówił po chińsku. Blondyn powoli zbliżył się do fotela na którym siedziała po czym docisnął ją jedną ręką do oparcia.
-Jesteś taka piękna- wyszeptał zakładając jej włosy za ucho.
Jego ręka powędrowała w stronę jej krocza, delikatnie przesuwają majtki wetknął palce do jej pochwy. Tłustowłosa nigdy wcześniej nie czuła takiej rozkoszy.
- przypadkiem ręka mi się omckneła- powiedział tak męskim głosem, że Juleczce odebrało mowę.
- Masz 365 dni aby mnie pokochać. Piotr bo tak nazywał się tajemniczy chłopak przestał przytrzymać dziewczynę wyjął z niej swoje palce po czym je oblizał.
-Jesteś taka spocona.
-  Ihahaha
- chciałbym żebyś była moją spoconą klaczą.
Wyjął z kieszeni łańcuch, którym oplótł jej nadgarstki i zawiesić ją  na kracie. Powoli rozcinał nożem jej bieliznę aby zobaczyć jej pełen urok.
- Piotr!- do uszu Juli dotarł niesamowicie piskliwy głos.
Chwilę później ujrzała jakiegoś  chłopca stwierdziła, że to dziecko doszła do tego patrząc na   jego wzrost  i po rozmiarze jego męskiego przyrodzenia.
- Alanku przecież wiesz, że nigdy cię nie zostawię. Piotr zbliżył się do dziecka namiętnie polizał go po uchu i wyszeptał: stworzymy razem seksowyny trójkącik.

Has llegado al final de las partes publicadas.

⏰ Última actualización: Sep 02, 2024 ⏰

¡Añade esta historia a tu Biblioteca para recibir notificaciones sobre nuevas partes!

Romantyczna historia JuleczkiHistorias para obsesionarse. Descúbrelo ahora