prolog

4 0 0
                                        

Olivia miała piętnaście lat, ale czuła się, jakby jej życie trwało już wieczność. Każdy dzień był powtórzeniem poprzedniego, przesiąknięty poczuciem winy i niepokojem.
Odkąd pamiętała, czuła w sobie coś ciemnego, coś, czego nie potrafiła nazwać ani zrozumieć.
Czasami było to zaledwie szeptem, niegroźnym, niemal cichym, ale były chwile, kiedy stawało się to głośnym krzykiem, echem, które odbijało się w jej głowie i przeszywało ją na wskroś.
Miała ochotę krzyczeć, uciekać, cokolwiek, byle tylko uciec od tego, co kryło się w jej wnętrzu.
Ale nie można uciec przed samym sobą.
Pierwszy raz to poczula, gdy miała osiem lat. To był dzień jak każdy inny, a Olivia bawiła się na podwórku z innymi dziećmi.
Wszystko było normalne, aż nagle, bez żadnego ostrzeżenia, pojawiło się to uczucie. Chłód, który wdarł się do jej serca i rozlał po całym ciele. Jej oddech stał się płytki, ręce zaczęły drżeć. To uczucie strachu, ale nie takiego, które znała. To było coś innego, głębszego, bardziej przerażającego.
Miała ochotę zrobić coś złego, coś, co sprawiłoby, że ten chłód zniknie. Patrzyła na inne dzieci, ich uśmiechnięte twarze, i czuła, jak coś w niej rośnie, coś dzikiego i nieokiełznanego.

Olivia nigdy nikomu nie powiedziała o tym uczuciu. Zbyt się bała. Wiedziała, że to, co czuje, jest złe, że jest coś z nią nie tak. Była pewna, że jeśli ktokolwiek się dowie, odrzuci ją, uzna za potwora. Dlatego ukrywała to w sobie, zakopywała głęboko, próbując o tym zapomnieć. Ale to wracało, zawsze wracało, silniejsze i bardziej nie do zniesienia.

twoj wlasny potwor Stories to obsess over. Discover now