rozdział 1

2 0 0
                                        

Stałam przed zielonym budynkiem że ściśniętym gardłem, czekając aż moja matka wyjdzie z granatowego mercedesa zaparkowanego na pobliskim parkingu. Jej granatowe włosy lśniły w porannym słońcu. Na myśl o tym gdzie idziemy, śniadanie podeszło mi do gardła. Zmiana szkoły i stracenie wielu przyjaźni bolało aż za bardzo. Za mną jak cień podążała moja siostra. Przeszłyśmy przez długi korytarz prowadzący do ogromnej sali. Pośrodku niej stał długi stół, za którym siedziały trzy osoby. Moja mama podeszła do niego i usiadła na czwartym miejscu. Rozejrzała się na boki i szybko skinęła głową. Razem z Luną przeszłyśmy koło długiej kolejki osób, które teraz patrzyły na nas z niechęcią. Stanęliśmy przed stołem i rozejrzałam się po sali. Delikatnie popchnełam  Lunę, aby to ona pierwsza poddała się testowi. Po kolei stawała przed profesorami i brała od nich listki. Stanęła przede mną a niebieski liść zaświecił się najmocniej.
-Brawo kochanie!-zawołała mama i porwała Lunę w objęcia. Rozejrzała się i z grymasem na twarzy dodała.
-Teraz ty.

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Aug 25, 2024 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

rudzielecStories to obsess over. Discover now