„To brzmi obiecująco"

49 3 0
                                        

W pewny grudniowy wieczór, Friz, znany z inicjatyw i pomysłów, zebrał wszystkich w dużym salonie w domu Genzie. Na kanapie siedzieli członkowie Genzie oraz osoby z T5M2, z niecierpliwością oczekując na to, co ma im do przekazania.
Karol spojrzał na zebranych, po czym zaczął mówić:

- Słuchajcie, ostatnio zastanawiałem się nad tym, że potrzebujemy kogoś, kto pomoże nam ogarniać wszystkie sprawy organizacyjne i menedżerskie. Kogoś, kto będzie miał oko na każdy szczegół i pomoże nam skupić się na tworzeniu contentu. Potrzebujemy nowej menadżerki.

W pomieszczeniu zapadła cisza, przerywana jedynie cichym szumem. Wszyscy wymieniali między sobą spojrzenia, próbując odgadnąć, kto mógłby spełnić te wymagania.

- To musi być ktoś, kto zna się na rzeczy i kto będzie w stanie współpracować z każdym z nas - dodał Friz.

Wtedy Kostek, który siedział na skraju kanapy, podniósł rękę.

- Karol, mam pewien pomysł - zaczął niepewnie. - Moja starsza siostra, Iga, mogłaby być idealną kandydatką na to stanowisko. Ma doświadczenie w zarządzaniu i jest świetna w organizacji.

Karol uniósł brwi z zainteresowaniem.

- Opowiedz więcej, Kostek. Kim jest Iga i czym się zajmuje?

- Iga ma 22 lata i właśnie skończyła studia z zarządzania. Pracowała już jako menadżerka w kilku mniejszych firmach, gdzie zdobyła sporo doświadczenia. Jest bardzo zorganizowana, potrafi radzić sobie z presją i jest świetna w kontaktach z ludźmi. Myślę, że mogłaby się u nas sprawdzić - odpowiedział Kostek.

- To brzmi obiecująco. Zorganizujmy więc rozmowę próbną. Zaproś Igę, chciałbym z nią porozmawiać - zdecydował Friz.

***

Jednak zacznijmy od początku.
Siedziałam w swojej kawalerce w Krakowie, pochłonięta pracą nad kolejnym projektem. Nagle zadzwonił telefon, a na ekranie pojawiło się imię brata. Uśmiechnęłam się i odebrałam połączenie.

- Cześć Oli! Co tam? - przywitałam się radośnie.

- Cześć Iga. Mam dla ciebie pewną propozycję - odpowiedział mi brat. - Friz szuka nowej menadżerki dla ekipy z T5M2 i pomyślałem, że mogłabyś spróbować.

Byłam zaskoczona, ale też podekscytowana.

- Naprawdę? To brzmi świetnie! Ale czy Karol się zgodził?

- Tak, zgodził się. Chce się z tobą spotkać na rozmowę próbną.

- Oczywiście! Jestem gotowa. Kiedy mogę się z nim spotkać? - zapytałam z entuzjazmem.

- Jak najszybciej. Pomyślałem, że mogłabyś przyjechać jutro do biura Ekipy. Co ty na to?

- Jasne, jutro będę na miejscu. Dzięki Oli. To może być naprawdę świetna okazja.

***

Następnego dnia obudziłam się wcześnie, pełna energii i podekscytowania. Szybko zjadłam śniadanie, przygotowałam swoje dokumenty i wyruszyłam w drogę do biura. Podróż minęła szybko, a gdy dotarłam na miejsce, byłam gotowa na nowe wyzwania.

Przekraczając próg domu, poczułam mieszankę emocji – od stresu po ekscytację. Zostałam przywitana przez członków zarządu, a Karol od razu zaprosił mnie na rozmowę. Przebiegła ona w bardzo przyjaznej atmosferze. Friz zapytał o moje doświadczenia, umiejętności i to, jak widzę swoją rolę w zespole.

Opowiedziałam o swoich dotychczasowych osiągnięciach i przedstawiłam kilka pomysłów na usprawnienie pracy ekipy. Moja pewność siebie i profesjonalizm zrobiły na Karolu duże wrażenie.
Po rozmowie Friz ogłosił decyzję.

- Iga, jesteś zatrudniona. Witamy na pokładzie - powiedział z uśmiechem.

Poczułam, jak wielki ciężar spada mi z  ramion. Wiedziałam, że to początek nowego, ekscytującego etapu w moim życiu.

Love at First Sight Where stories live. Discover now