Prolog

35 4 3
                                        

-Alastor czekaj! - brunetka ledwo nadążała za bratem. Chłopak zwolnił trochę i spojrzał na dziewczynę.
-Alastor! Y/N! Obiad! - usłyszeli wołanie matki.
-Juz jesteśmy! - krzyknęli gdy dotarli.
-Idźcie umyć ręce i do stołu - poleciła.
-Jambalaya- ucieszyli się. Szybko zjedli i pobiegli bawic sie dalej.

********

- Co robisz? - zaciekawiona dziewczyna weszla do pokoju.
-Czytam-
-Pomógłbyśmi? - zapytała.
- A co sie stało moja droga? -
-Rozdałam kurtkę na rękawie jak zjeżdżałam na sankach z koleżankami- przyznała się.
- Daj to pomoge Ci naprawić - wstał z fotela i poszedł po nitke i igłę. Jak wrócił podała mu kurtkę. Wziął ja i zręcznie naprawił.
-Dziękuję - przytuliła go. On uśmiechną się do niej.

********

- Nudno tu - stwierdzila brunetka.
- Racja. Zatańczymy? - i nie czekajac na odpiewiedz chłopak zaciągnął ja na parkiet i zaczęli tańczyć.

********
-Zrobiłam Ci kawę - dziewczyna podała kubek z napojem bratu.
-Dziekuje moja droga-
- Wiesz może gdzie jest książka kucharska mamy? - zapytała.
- Powinna być w jej pokoju na stoliku-
- Dziękuję - brunetka poszła w tamtym kierunku. Nikt tam nie wchodził od śmierci kobiety. Szybko znalazla książkę i skierowała się do kuchni. Odnalazła przepis i zaczęła przygotowywać składniki. Bruneta przywołał do kuchni nagły huk.
-Nic Ci nie jest? Co się stało ? - zaczął rozglądać się po pomieszczeniu i jego wzrok spoczoł na stercie potłuczonych talerzy leżących na podłodze.
- Nie skaleczylas się? -
-Nie. Chcialam ugotować obiad potrzebowalam talerz i tak jakis wyszło... - zawstydzona zaczela zbierac szkło.
- Pomogę Ci- wziął worek i zaczęli zbierać odłamki. Po wysprzatnieciu podlogi razem zrobili obiad przy rozmowie i  śmiechach.

__________

Cześć kochani
Mam nadzieje ze wam sie podoba
Do zobaczyska niedługo

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Jul 26, 2024 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

Hazbin hotel Where stories live. Discover now