Czym tak właściwie było życie? Oddychaniem? Egzystnecją? Cierpieniem? Czy może szczęściem? Od dziecka było mi wpajane, że życie to największy dar o który trzeba dbać, bo w końcu ma się je tylko jedno. I niby zawsze w to wierzyłam-do czasu. Do czasu kiedy ich spotkałam, pokazali mi inną odmianę tej egzystencji, mroczniejszą, pełną zagadek i kłamstw. Udowodnili, że życie nie jest usłane rożami. Oni byli ucieleśnieniem bólu, krzyku i zła. Więc dlaczego po ich stracie, co się tak właściwie stanie gdy ich stracę? Gdy stracę moją nadzieję, moją lampkę? Może dopiero wtedy doznam prawdziwego bólu? Kurwa ja to mam najebane w głowie, byłaby z tego niezła książka. Tak własnię wyglądały moje scenariusze przed pójściem spać, dziwne no nie? Czasami jest mi przykro, że to tylko zmyślone i mogę sobie jedynie pomarzyć o takim czymś.
Bo przecież za marzenia nie karają prawda?
***
No witam!! mamy już prolog, który swoją drogą jest do dupy...
Ostrzegam, że pieewsze rozdziały pewnie też będą słabe, ale bede starac sie jak tylko moge!!
Zobaczymy co wyjdzie z historii Noemi i Aidena.
Do zobaczenia w pierwszym rozdziale, BUZIAKI J
YOU ARE READING
Dark dreams
Teen Fiction16-letnia Noemi White ma życie spokojne i szczęśliwe, dziewczyna ma kochających rodziców i najlepsza przyjaciółkę za którą oddałaby życie. Noemi nie jest też szarą myszka, mówi co myśli i nie ocbchodzi ją opinia innych. Jej niewyparzony język może j...
