Część I ,,Zapamiętam cię"
Dla @Papi8lot, od której wszystko się zaczęło
- Annabeth -
Był środek nocy. Stałam w kraciastej piżamie przed jasnobrązowymi drzwiami i podglądałam przez pozostawioną szparę. Za drewnianą powłoką znajdowała się mała łazienka, czy też raczej łazieneczka. Ściany były wyłożone płytkami w kolorze cappuccino, a w połowie każdej przebiegały szerokie paski, na których ułożone były motyle z małych, kolorowych szkiełek. Naprzeciwko wejścia stała niewielka wanna wbudowana w podłogę. Obok niej stała szafeczka połączona z umywalką. Kran nie był do końca zakręcony; raz po raz skapywały z niego ciężkie krople.
Taka zwyczajna łazienka. Z niezwykłym widokiem. W wannie wypełnionej po brzegi wodą leżała kobieta. Była ubrana w zwiewną, różową sukienkę, która ładnie układała się na powierzchni wody. Patrzyłam na to z niepokojem, obawiając się tego, co może się zaraz wydarzyć.
Blondwłosa miała zmęczony, niezdecydowany wyraz twarzy. W ręku trzymała mały, błyszczący, ostry przedmiot. Dopiero później dowiedziałam się od Jimma, że była to żyletka. Kobieta skierowała rękę z przedmiotem w stronę drugiej ręki i przeciągnęła nim po wewnętrznej stronie nadgarstka, pozostawiając na nim długie, głębokie cięcie.
Zakryłam usta ręką i przygryzłam ją, aby nie krzyknąć z przerażenia. Po policzkach spływały mi ciurkiem łzy. Chociaż mogłam wejść do łazienki, nie zrobiłam tego. Moja mama spojrzała się w moim kierunku. Przestraszona cofnęłam się kilka kroków. Blondynka uśmiechnęła się łagodnie.
- Mamusiu... - wyjęczałam płaczliwie. - Mamusiu... Czemu chcesz nas zostawić?
- Nie martw się, kochanie. To nie twoja wina. - powiedziała cicho. - Annie, będziesz cicho, prawda? Możesz mi to obiecać?
Pokiwałam niepewnie głową. Kobieta uśmiechnęła się szerzej, po czym jej uśmiech zgasł. Zrobiła sobie kolejne cięcie. Stałam tam, jak tchórz i patrzyłam, jak zostawia na swoich nadgarstkach kolejne kreski. Patrzyłam, jak jej bezwładne ciało opada jeszcze głębiej do czerwonej od jej krwi wody. Jak lewa ręka wypada poza wannę i barwi krwią płytki i dywan. Patrzyłam, jak z mojej mamy ulatują ostatnie oddechy. Byłam tchórzem. Później bardzo tego żałowałam.
Obudziłam się nagle, zlana potem. Od kilku miesięcy dręczyły mnie okropne koszmary. Przetarłam oczy i zerknęłam na telefon. Na pobitym ekranie wyświetliła się godzina – trzecia w nocy. Powstrzymałam się od westchnięcia. To było coś, co zawsze robiła mama, a to, co było z nią związane bolało.
Narzuciłam obszerną bluzę na bawełnianą koszulkę i powlokłam się w stronę kuchni. Chciałam zrobić jedną przyjemną rzecz tego dnia - napić się gorzkiej herbaty. Ze zdziwieniem odkryłam, że przy kuchennym stole siedzi moja starsza siostra. Była ubrana w kraciastą koszulę swojego chłopaka, która sięgała jej do połowy ud i nie miała spodni. Dlatego, że Dove była inna. Nie dziwna, nie głupia, i n n a. Przynajmniej według mnie. Może i mam tylko dwanaście lat, ale doskonale wiem, jak to być i n n ą. Mama też była inna, tylko że ona za bardzo się tą innością przejęła. I nie skończyło to się dobrze.
Podeszłam do siostry i położyłam jej rękę na ramieniu. Czternastolatka wydawała się zaskoczona moją obecnością. Najwyraźniej mnie nie zauważyła.
- Annie? Co ty tu robisz? - spytała.
- Nie nazywaj mnie tak. Myślałaś, że tylko ty możesz zarywać noce? - odpowiedziałam rozgoryczona.
- Nie no, skąd. Tak tylko pytam. Ojciec śpi?
Wzruszyłam ramionami. Zwisało mi to. On też był tej nocy koło łazienki. Też nic nie zrobił. Stchórzył. Od tamtej pory wypija dziennie butelkę bimbru oraz kilka piw, stara się nie zostać wyrzuconym z pracy i przestał się do nas odzywać.
YOU ARE READING
Pamięć [WOLNO PISANE]
Teen Fiction,,Miłość jest jak gorzka herbata - trzeba do niej przywyknąć. A jeśli już się to zrobi, nie można się od niej oderwać.'' Ona pali fajki, przyjaźni się z czarnoskórym gejem i ma cały świat w dupie. On odziedziczył fortunę, jąka się i ma wyreżyserowan...
![Pamięć [WOLNO PISANE]](https://img.wattpad.com/cover/368277659-64-k726332.jpg)