To był zwykły dzień. Bożydar leżał na tarasie przed domem swojego Pana. Ni z tego ni z owego pies Bożydar usłyszał z domu soczyste przekleństwo. "Ło Pieruna!!! Bożydarze znowu zeżarłeś cały zapas testosteronu?! Przecież mówiłem, że mąkę trzymam w toalecie!" , oznaczać to mogło tylko jedno.... Szykowała się kolejna wyprawa do miasta po testosteron.
YOU ARE READING
Pies Ninja
Non-FictionPies Ninja ratuje świat przed rozprzestrzenianiem się komunizmu
