Prolog
Tamtego ranka jak zawsze wstałam i, zeszłam na śniadanie. Przechodząc przez salon usłyszałam że moja mama rozmawia z kimś przez telefon. Wtedy nie wiedziałam jeszcze co mnie czeka.
Rozdział 1
-Co- wykrzyknęłam gdy mama powiedziała mi że rozmawiała z ciotką Klarą i że, jej córka Monika przyjeżdża do nas na cały miesiąc.
-Mamo ale ja nawet nie lubię tej całej Moniki myśli że, ma więcej pieniędzy i wszystko może.
-Już nie przesadzaj jej mama to moja siostra i chyba mam prawo się zgodzić na to żeby jej córka została u nas na miesiąc.
Odwróciłam się na pięcie po czym idąc do swojego pokoju usłyszałam mamę.
-Tylko posprzątaj pokój bo ,będziesz go dzielić razem z Moniką a, i będzie za jaką godzinkę więc się streszczaj.
-Super – odbąknęłam pod nosem zastanawiając się jak z nią wytrzymam.
***
Gdy już skończyłam sprzątać zadzwoniłam do Emmy (mojej najlepszej przyjaciółki).
-Halo Emma musisz mi pomóc -wykrzyknęłam do telefonu ,po czym usłyszałam głos Emmy.
- Co się stało?
-Moja kuzynka Monika przyjeżdża do mnie na cały miesiąc.
-No to rzeczywiście możesz mieć mały problem .
-Mały?! Ona będzie dzielić ze mną pokój i, co ja mam teraz zrobić?
-Nie wiem- odpowiedziała mi Emma po czym się z nią pożegnałam słysząc głos Moniki dochodzący z przed domu. Boże nawet już stamtąd ją słychać -pomyślałam po czym usłyszałam głos mamy.
-Iga choć na dół Monika przyjechała.
-Idę.
Gdy zeszłam na dół ciotki Klary już nie było pewnie podrzuciła Monikę i, pojechała. Ale za to zobaczyłam moją kuzynkę trzymającą w jednej ręce ogromną walizkę a, w drugiej na długiej smyczy psa to był chyba jakiś maltańczyk. Mama przejęła smycz i kazała pomóc mi z walizką Moniki. Gdy wtaszczyłyśmy tą walizkę po schodach i, zaniosłyśmy ją do pokoju mogłam odetchnąć. Wtedy mama zawołała mnie na obiad.
Po zejściu na obiad usiadłam jak najdalej od Moniki, nie miałam zamiaru z nią rozmawiać.
-Kiedy będzie jedzenie?- zapytałam.
-Jak babcia przyjdzie-powiedziała mama i ja już wiedziałam że będzie to długi wieczór.
***
Gdy babcia poszła już do siebie do domu było grubo po dwudziestej drugiej. Po wróceniu do siebie do pokoju poszłam do łazienki zmyć makijaż. Usłyszałam za sobą kroki to nie była mama ani tata(bo jest w trasie i, wróci dopiero za trzy tygodnie). Zostało mi tylko czekać aż Monika wejdzie do łazienki, długo nie czekałam bo weszła za jakieś dwie minuty.
-O zmywasz makijaż, to ja poczekam bo też chciałam zmyć swój.
-Nie spoko możesz wejść- odpowiedziałam bo nie chciałam wyjść na chamską.
-Dzięki-odpowiedziała po czym poszła po swoje rzeczy.
Gdy zaczęła zmywać makijaż ja zdążyłam wyjść z łazienki. Położyłam się na łóżku i, sięgnęłam po telefon pisząc do Emmy żeby mogła jutro wyjść .
YOU ARE READING
Czemu ja
Teen FictionSzesnastoletnia Iga jest załamana że spędzi pół wakacji z swoją kuzynką. Ale nie wie jeszcze że już nigdy nie zapomni tych wakacji.
