Pierwsze dni

13 0 2
                                        

Jechałam pociągiem już pare godzin. Za niedługo dojadę i zobacze swoje nowe miasto i nową rodzine. Najbardziej się bałam że nikt mnie nie polubi i że mnie nie zaakceptują.
Gdy już dojechaliśmy z stresu chodziłam po peronie w te i wewte. Po paru minutach zobaczyliśmy wysokiego mężczyznę idącego w naszą stronę przytulił się do mamy i wzią walizke.
- Witajcie w domu. - powiedział z uśmiechem.
Gdy doszliśmy do auta byłam bardziej zestresowana niż wcześniej. Usiadłam z tyłu i jechaliśmy w ciszy. Gdy dojechaliśmy na miejsce byłam zmieszana. Wchodząc do mieszkania zobaczyłam otwarty pokój i weszłam do niego znajdowało się tam łużko dwu piętrowe, biórko, półka, dwie szafy i telewizor. Na biórku siedział kot gdy weszłam do środka pokoju zobaczyłam dziewczynę siedzącą na łużku i słuchającą muzyki. Przestraszyłam się bo wcześniej jej nie widziałam. Przeszłam do kuchni i zobaczyłam dziewczynke na oko dziewięć lat robiła sobie jedzenie. Przywitałam się z nią.
- Hej jestem Olivia a ty? - zapytałam.
- Hej jestem Lilka - odpowiedziała.
Gdy mama i wujek oraz mój brat weszli na górę wujek przedstawił nam swoje córki.
- To jest Nadia a to Lilka - powiedział pokazując na dziewczyny.
- A to jest Paweł i Olivia - pokazał na mnie i mojego brata.
- Nadia idź pokaż Olivi osiedle - poprosił.
- Dobrze - odpowiedziała.
Po paru minutach wyszłyśmy z bloku i poszłyśmy w stronę działek.
- Tam jest boisko a tam dalej Rega (rzeka) chcesz zobaczy? - spytała
- Tak możemy - odpowiedziałam
- Tak przy okazji ile masz lat? - spytała idąc dalej.
- Mam 11 tyle co ty haha mama już mówiła trochę o was - uśmiechnełam się. Szliśmy my w ciszy aż dotarłyśmy. Posiedziałyśmy chwilę i poszłyśmy po jej koleżankę Nikole.
- O hej jestem Nikola- przywitała się.
- Hej jestem Olivia. - odpowiedziałam.
Nikola rozmawiała z Nadią w drodze na plac zabaw. Był tam pewien chłopak w tym samym wieku co ja pogadałyśmy trochę z dziewczynami i lepiej się poznałyśmy. Potem poszłam na huśtawkę gdzie huśtał się chłopak.
Nikola powiedziała że nazywa się Filip i jest nie miły. Huśtałam się tak przez chwilę przy okazji zapoznałam się z tym chłopakiem gdy tak rozmawialiśmy zaczą padać deszcz i wruciłyśmy do domu. Nie stresowałam się już tak bardzo jak wcześniej polubiłam Nikolę i Nadię. Cieszyłam się że mama też jest szczęśliwa.

Daleko Od DomuStories to obsess over. Discover now