początek

2 0 0
                                        


Rozdziałpierwszy

-Mia, streszczaj się, dopierozaczął się drugi tydzień szkoły, nie chce być spóźniona! -zaczęłam już na nią krzyczeć, bo znów gadała z jakimśchłopakiem. - No dawaj, teraz biologia na górze, nie zdążymy! -nie chciałam już marnować swojego czasu więc, ruszyłam w stronęschodów nie patrząc czy Mii idzie za mną. Chwilę później równoz dzwonkiem, weszłam do sali gdzie większość już byłaprzygotowana do lekcji. Nauczycielki jeszcze nie było więcwykorzystałam chwilę, i po rozpakowaniu się napisałam do Miiwiadomość ze nauczycielki jeszcze nie ma, i że jak chce zdążyćto niech biegnie teraz. Wysyłając wiadomość, drzwi do sali sięotworzyły

i weszła nauczycielka a zarazza nią Mia. Posłała mi szeroki uśmiech i zajęła miejsce obok.

-Tobie to zawsze musi sięposzczęścić – powiedziałam ze śmiechem, gdy ta sięprzygotowywała do zaczynającej się lekcji biologii.

-To nie było szczęście mojadroga, ja po prostu zawsze mam plan. - odpowiedziała z pewnym siebieuśmiechem. - Będzie dzisiaj kartkówka o wirusach. Nie taki byłplan ale chociaż nie mam spóźnienia. - dodała usuwając uśmiechz twarzy i skupiając się na lekcji.

Westchnęłam i pokiwałam głową w zrozumieniu, również przekierowałam skupienie na to co się dzieję w sali.

Pani Kiddey, jest bardzowymagająca najlepiej, żeby nikt się na jej lekcje nie spóźniał.Na każdej jej lekcji musi panować cisza. A o kartkówkach isprawdzianach nie wspomnę, jakby mogła to codziennie by coś namdawała, więc to nie było zaskoczenie. Na szczęście ja potrafiłambiologię, rozumiałam ją i uczyłam się jej systematycznie, więcnie było to dla mnie problemem. Tak jak powiedziała Mia, chwilępóźniej nauczycielka rozdała nam kartkówki.

Kartkówkę napisałam w miaręsprawnie, Mii pomogłam przy jednym zadaniu, ale myślę że jej teżbardzo dobrze poszło. Lekcja też w miarę minęła szybko i bezwiększych problemów. Teraz była długa przerwa, miałam 20 minut,więc postanowiłyśmy z Mia pójść do biblioteki pogadać, bo niebyłyśmy jakoś bardzo głodne. Jednak po dwóch minutach zobaczyłaznów chłopaka za którym lata od kilku dni więc zostałam sama.Wydaje mi się, że to pierwszak bo go nie kojarzyłam, a Mia dopókinie zdobyła jakiegoś chłopaka nie rozmawiała ze mną o nim, bowiedziała że mnie to średnio interesuje i mówiła, że nie możezepsuć dobrego planu. Jednak gdy już byli oficjalnie razem buzia naten temat jej się nie zamykała. Mimo, że nie lubię gadać ochłopakach i nie chce się wkręcać w jakieś źródło ludzi naświeczniku, wole zostać nie zauważona. Bo mam marzenie aby naspokojnie skończyć szkołę, pracować w jakiejś klimatycznejknajpce gdzie znajdę ukochanego i się pobierzemy, późniejwybudujemy naszą knajpkę którą będziemy przekazywać z pokoleniana pokolenie. Zwykłe spokojne życie, więcej do szczęścia mi niepotrzeba, kochająca rodzina i praca do śmierci we własnej knajpce.Dlatego zawsze staram się być w cieniu i czekać na to mojespokojne wymarzone życie.

Z moich myśli wyrwało mnietrojgu chłopaków. Jak dobrze pamiętam to wszyscy są z tej samejklasy. Lucas, biało włosy z idealnie dopasowanymi ciemnymi oczami,muszę przyznać, że jest gorący a to że potrafi rozmawiać zludźmi jeszcze bardziej dodaje mu uroku. Zawsze po szkolę chodziuśmiechnięty i roznosi dobrą energie. Nie dziwne dlaczego tylelasek za nim lata. Mii, też próbowała ale jej się nie udało,zauroczyć go jej czarami. Następny to chyba Henry.., albo Harryjakoś tak, tak samo jak ja wtapia się w tłum pomimo że chodzi zta dwójką jakoś mu się to udaję. Wygląda, też przystojnie madłuższe takie fluffy brązowe włosy, i brązowe tajemnicze oczy.Wiem też, że gra w koszykówkę ale nie wiem czy jest w tym dobry,ale myślę że tak bo jest dobrze umięśniony. Ostatni to Sam, takitypowy szmaciarz, ma wyjebane na każdego, i w szkołę, i w ludzi wniej. Ale za to jest chyba najbardziej gorący z tej trójki. Maciemne blond włosy, które zawsze lekko są pofalowane i oczywiścieidealnie się falują, nie było by dnia gdy nie były by idealnieułożone. Piwne oczy które przyciągnęły mój wzrok już wpoprzednim roku, pomimo takiego lekkiego baby face ma mocnozarysowaną szczękę. Jestem pewna, że pierwszoklasistki odpierwszego wejrzenia się zabujały. Gdyby nie to ze jest chujem,może też bym była jedną z nich.

Has llegado al final de las partes publicadas.

⏰ Última actualización: Sep 23, 2023 ⏰

¡Añade esta historia a tu biblioteca para recibir notificaciones sobre nuevas partes!

idk... officialDonde viven las historias. Descúbrelo ahora