Rose Mills tak się nazywam na oko zwykła 16 letnia dziewczyna bez rodziny mająca tylko starszego brata, który prawie nie pokazuje się w domu prawie dwa lata temu zaczęła sie moja mała przygoda w gangu na początku nic wielkiego nikt nie brał mnie na poważnie bo przecież 14 letnia dziewczyna nie może być groźna, oj jak bardzo się mylili straciłam mamę jak miałam 4 lata a tatę zastrzelono jak miałam 13 wtedy uświadomiłam sobie jak bardzo ten świat mnie nienawidzi.
3 tygodnie temu rozpoczęłam 2 rok w liceum ale z powodu ludzi którzy dowiedzieli się gdzie chodzę do szkoły musiałam się przenieść tak mnie nienawidzili, że chcieli mnie zabić pojebane nie? Razem z bratem postanowiliśmy, że tak będzię lepiej dla mnie. To tylko namiastka tego co mnie spotkało przez te 2 lata zostałam mianowana na kapitana z jednego z oddziałów, który liczy około 80 osób tak dobrze myślicie kieruje 80 ludźmi którzy kradną, wdają się w bójki a nawet zabijają ludzi, taki już mój świat nie za dobre towarzystwo ale przywiązałam się do tych ludzi tak bardzo, że traktuje ich jak rodzina..rodzina której nie mam.
Założycielem gangu jest Mark wysoki brunet który przygarnął mnie pod swoje skrzydła dowódca a jednocześnie najlepszy przyjaciel, który odda za mnie nawet życie jest jeszcze Will najlepszy przyjaciel Marka zajmuje 2 miejsce w hierarchii gangu. Czasami zastanawiam się kim tak naprawdę jestem ale wracając do tematu liceum przeniesienie wiąże sie z poznaniem nowych ludzi co przyniesie dużo problemów znowu będę zmuszona do założenia maski i udawania sympatycznej osoby pochodzącej z normalnej rodziny ach jak ja bym chciała taka być.
Jest jeszcze jedno co trzeba o mnie powiedzie gdyby nie Mark nie byłoby mnie już nie lubię rozmawiać na ten temat ale jak już mogliście się domyślić nie miałam łatwo 2 miesiące temu pokonałam jedną z najtrudniejszych chorób ludzi jaką była depresja miałam próbę samobójczą gdyby Marl nie znalazł mnie wtedy wykrwawiającej się na podłodze to nie wiem jakby to się skończyło czuje jednak, że tej choroby jeszcze nie pokonałam czuje ją głęboko w sobie ale jest już lepiej to się liczy.
To już jutro pierwszy dzień w nowej szkole jednocześnie się martwię ale też jaram się jak małe dziecko nie podoba mi się to, że będę wstawać o 6 a ja kocham spać do 11 ale dam radę raz się żyje to przecież tylko szkoła..tylko
YOU ARE READING
Druga Osobowość
RomanceUważana za 16-letnią sympatyczną dziewczynę, która właśnie przeniosła się do innego liceum Rose jest tak naprawdę zupełnie inną osobą dwa lata temu dołączyła do jednego z największych gangów w mieście co poskutkowało tragicznymi zdarzeniami jako kap...
