Prolog

7 1 0
                                        

Pamiętam jak szłam, byłam zestresowana a gdy tylko go zobaczyłam wyjebałam się na kałuży. Na początku się śmiał ale ostatecznie pomógł mi wstać i ruszyliśmy w stronę lasu. Pamiętam, że trzymaliśmy się za ręce i robiliśmy krótkie przerwy na przytulenie się... Po dłuższym czasie zorientowałam się, że chodziło mu o coś innego... Gdy już mnie odprowadzał zatrzymał się i wpatrywał się w moje usta. Speszyłam się... I ruszyłam w stronę domu oglądając jego zawiedzioną minę.

Wtedy żałowałam, że go nie pocałowałam ale z biegiem lat uważam to za zajebistą decyzje, bo to był by najgorszy pierwszy pocałunek w historii świata...

Po powrocie do domu rzuciłam się na telefon i zaczęłam opowiadać wszystko mojej przyjaciółce Hani, doszłam do wniosku jak bardzo go zawiodłam i nawet uroniłam kilka łez. Ale cóż nie byłam gotowa miałam zaledwie 13lat... A Jasiek za bardzo na to naciskał.

Jak zwykle Hania chciała mnie pocieszyć ale cóż... Kiepsko jej szło, jednym słowem mówiąc zdołowała mnie jeszcze bardziej.

                                                                                                   .....

Wakacje spędzałam praktycznie cały czas u mojego sąsiada Mateusza. Miał rozłożony basen a ja wraz z nim i jego młodszym bratem Igorem pluskaliśmy się i bawiliśmy. Robiliśmy placki po „trawieńsku" graliśmy w gry i biliśmy się na ogromne szczypiory (takie rośliny, robiliśmy z nich miecze i walczyliśmy) Robiliśmy wyścigi samolotów papierowych i chodziliśmy na spacerki. Komentowaliśmy jak Igor i jego paczka grubo młodszych ode mnie sąsiadów bawiła się.

Mieliśmy nawet dla nich przezwiska, Igor był Ronem, Natalka Hermioną a Bartek Harrym, shipowaliśmy Rona i Hermione.

Mieliśmy tez własną mini bazę w lasku nieopodal jego domu, było z niego pęknie widać zachody słońca. Dbaliśmy o ten domek, sprzątaliśmy w nim i rozbudowywaliśmy go. Bardzo ich lubiłam, aż do pewnego czasu... Gdy poczułam coś więcej.

Z Hanią wpadałyśmy na pomysł „maratonu" trzy dni u mnie trzy dni u niej. Gdy była część u mnie poszłyśmy do Mateusza na basen, jak zwykle przyjął nas z uśmiechem na twarzy, szybko się przebrałyśmy w stroje kąpielowe i poszłyśmy do ogrodu. Hania cały czas uważnie patrzyła to na mnie to na niego. Co prawda basen był mały ale się wszyscy zmieściliśmy i nawet graliśmy w bardzo głupiego i niemiejącego sensu wodnego berka.

Stwierdziłam, że poudaje syrenkę. Zanurzyłam się w wodzie i wypięłam dupę aby się odepchnąć. Mateusz akurat wtedy stał, a że już wszedł w okres dojrzewania (jest ode mnie starszy o dwa lata) nieźle nade mną górował. Patrzył na mnie co wyprawiałam i nagle powiedział to:

- Pójdę poszukać Igora

Teraz już wiem o co mu chodziło, gdy już siedziałyśmy w łóżku Hania mnie oświeciła:

- Gdy robiłaś syrenkę majtki ci weszły w dupę i wyglądałaś jakbyś miała stiringi - zaśmiała się pod nosem - popatrzył ci się na dupę, w oczach miał zmieszanie, potem takie zaciekawienie i przerażenie po czym popatrzy się na dom potem prędko na ogród i wylazł z wody.

- O boże serio?!

- Ale wiesz co? - spytała Hania - Mateusz się na ciebie cały czas patrzył

Po tych słowach zakochałam się w nim na wiele lat...

                                                                                                 .....

Tego lata też pojechałam na obóz taneczny, z moim chłopakiem (jak to idiotycznie brzmi) Jaśkiem. Pewnego dnia weszłam z dziewczynami z pokoju do pokoju chłopaków gdzie go tam zastałam. Usiadłam obok niego na łóżku i wszyscy zaczęliśmy gadać i się śmiać. Było naprawdę fajnie, aż do pewnego momentu... Poczułam coś mokrego na mojej szyi, w ułamku sekundy wszyscy zamilkli, siedziałam jak sparaliżowana, wszyscy mieli na twarzy wypisane przerażenie. Usłyszałam jak przez mgłe głos jednego z chłopaków

- Jasiek co ty robisz?

Moja przyjaciółka z grupy Emilia chwyciła mnie za rękę i pociągnęła do pokoju, ja pół świadoma wyszłam zostawiając chłopaków za mną. Emilka powiedziała mi, że wyglądałam jak żywy trup, cała blada i sparaliżowana. Ja głupia wybaczyłam Jaśkowi i po tym nadal z nim byłam, ale całe szczęście nie długo bo zaczął kręcić z inną. Rozumiecie to?! Bo ja nie... On mnie zdradzał i się bawił moimi uczuciami... Dziewczyny mi mówiły, że on mnie molestował ale ja nie chciałam uwierzyć, dopiero po jakimś czasie doszłam do tego przerażającego wniosku.


Chłopak z sąsiedztwaDes histoires addictives. Découvrez maintenant