-Aurora czas do szkoły! - zawołała moja mama.
-Czy mogę dzisiaj nie ? - zapytałam z myślą, że to dziś ma dołączyć do mojej klasy nowy chłopak.
-Musisz, wstawaj naszykowałam Ci śniadanie.
Nie chciałam iść dzisiaj do szkoły. Baba od matmy czyli moja wychowawczyni mówiła, że do klasy ma dołączyć Ethan. Nie lubię chłopaków, a tym bardziej spoconych 16 latków którzy twierdzą , że są dorośli i myślą tylko o bzykaniu.
Ja taka nie byłam. Specjalnie ubierałam dresy a nie sukieneczki. Nie chciałam zwracać na siebie uwagę chłopców. Miałam sylwetkę jak klepsydra więc jagbym chodziła w topach każdy zwracał by na mnie uwagę. Chciałam żeby ludzie szanowali mnie za charakter a nie za wygląd.
***
Gdy byłam w drodze do szkoły zauważyłam moją przyjaciółkę Lindę, więc od razu do niej podeszłam.
-Część Aurora, pamiętasz, że to dzisiaj dołącza ten nowy chłopak - powiedziała Linda.
-Tak wiem na 100% to będzie kolejny bzykacz szkolny. - odpowiedziałam z lekką irytacją w głosie.
-Niedługo jest bal walentynkowy może uda Ci się go zaprosić. - zaśmiała się Linda
Nic nie odpowiedziałam. Linda wiedziała, że mam złe wspomnienia co do chłopaków a i tak zaczęła ten temat. Od zawsze miałam wyprowadzić się z kraju do wspaniałej Hiszpanii. Tam wszyscy ludzie są mili i troskliwi.
***
Weszłam do klasy gdy zauważyłam przystojnego bruneta z szarymi oczami. Ubrany był prawie identycznie jak ja więc od razu się zdenerwowałam.
-Klasa cisza! - krzyknęła Dolores moja wychowawczyni...Przedstawiam wam Ethana, Ethan opowiedz coś o sobie.
-Cześć, tak jak już wiecie jestem Ethan i mam 18 lat- opowiadał chłopak
Już na samym początku wiedziałam, że będą z nim problemy. Chłopak był pełnoletni, więc był 2 lata starszy odemnie.
Przez całą lekcję Ethan patrzył się na mnie uwodzicielskim wzrokiem. Na początku pomyślałam, że będzie wredny ale wydawał się nawet okej. Przez całą lekcję chłopak odpowiadał na każde pytanie zadane przez Dolores. Wydawał się mądry lecz nadal był chłopakiem.
Po lekcji matematyki wszyscy poszliśmy na angielski. Od zawsze miałam talent językowy. Umiałam mówić w języku angielskim, polskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim oraz rosyjskim. Zdawało mi się, że nikt nigdy nie będzie lepszy odemnie jeśli chodzi o języki.
Gdy lekcja angielskiego trwała już 30 minut Ethan zaczął się przede mną popisywać jednak okazałam się być lepsza. Od razu widziałam w chłopaku złość. Nie wiedziałam do czego jest zdolny i żałowałam, że z nim zadarłam.
Po lekcji wyszliśmy z sali i ja poszłam do ubikacji. Ethan poszedł za mną więc lekko się przestraszyłam. Od razu zdenerwowana spytałam.
- Dlaczego mnie śledzisz kretynie?!
- Nie śledzę cię, naprawdę mi inponujesz- powiedział chłopak..
Jesteś mądra, ładna i taka słodziutka.
-Spadaj okej? Nie mam zamiaru marnować czasu na takiego debila.
-Jesteś tego pewna? - odpowiedział chłopak łapiąc mnie za talię i pchając na ścianę.
Poczułam się bezbronna.
Chłopak chciał mnie pocałować lecz odepchnęłam go od siebie i uciekłam.
Właśnie wtedy stał się mój najgorszy koszmar. A było tak wspaniale gdy chłopaki nie zwracali na mnie uwagi. Wiem, że Ethan nie odpuści i nadal będzie chciał się do mnie dobrać.
***
Gdy w końcu wróciłam do domu zadzwoniłam do moich najlepszych przyjaciółek Lindy i Aureli.
-Cześć dziewczyny nie uwierzycie co się stało...Ten chuj Ethan się do mnie dobierał, znaczy chciał mnie pocałować..
VOCÊ ESTÁ LENDO
The spontaneous relationship
Ficção AdolescenteDziewczyna o imieniu Aurora poznaje chłopaka Ethana. Brunet zakochuje się w dziewczynie, jednak ta za nim nie przepada . W końcu dziewczyna zauroczyła się i zastali parą która zamieszkuje razem w Madrycie. Jednak ta książka nie będzie miała szczęśl...
