Volle Kraft voraus!

55 8 3
                                        

Kraeg nie miał najbledszego pojęcia, w jaki sposób miałoby mu się udać posprzątać ten pierdolnik.

Długo stał w drzwiach prowadzących na mostek główny, oglądając obszar zniszczenia. I nie mógł uwierzyć własnym oczom, choć przecież dobrze pamiętał, co się tutaj stało.

Ściany, niegdyś grafitowe, obecnie straszyły głębią matowej czerni, pokryte sadzą tak równomiernie, jakby ktoś je celowo nią pomalował. Metalową posadzkę zaścielały śmieci wszelkiego kształtu i rozmiaru: fragmenty metalowych urządzeń, tak nadtopione i spalone, że w wielu przypadkach nie sposób było odgadnąć ich przeznaczenia, ostre jak brzytwa odłamki poczerniałego szkła, elementy połamanych mebli. Galeria, biegnąca po obwodzie całego ogromnego pomieszczenia, zawaliła się całkowicie, a szklany most, niegdyś najbardziej modernistyczny element wystroju (czy też po prostu jedyny element wystroju, nad którym myślał ktoś więcej ponad wojskowych projektantów) ostał się jedynie w kilku fragmentach, niezbyt już przypominających swoje pierwotne przeznaczenie. Najgorszy był jednak sam rdzeń. O ile z metalowymi obejmami było wszystko w porządku, to po tubie z grubego, zawsze idealnie czystego szkła nie pozostało już wiele, bo jedynie osmolone odłamki o ostrych jak brzytwy krawędziach, sterczących jak wyszczerzone kły.

Rdzeń. Serce Żywego Okrętu, jego dusza i jaźń zaklęte w najdoskonalszym szkle. Kraeg wciąż pamiętał przyjemne, lekko zielonkawe światło – światło o kolorze życia – i błyskawice wyładowań elektrycznych, w regularnych odstępach liżące wewnętrzne ścianki, jakby blask badał, czy udałoby mu się wydostać na zewnątrz, gdyby tylko bardziej się postarał. Pamiętał, jakie to uczucie, przytknąć dłonie do ciepłej powierzchni...

Ze złością potrząsnął głową. Szlag, pamiętał aż za wiele, może dlatego to, co zastał, tak go przeraziło. Bo wciąż traktował to jak koszmarny sen. Złudzenie... Zabawne, że po tym, co się stało, wciąż miał nadzieję, że przychodząc tutaj zastanie wszystko w takim stanie, w jakim chciałby, aby trwało, choć przecież widział, jak...

Cóż. Widział, jak rdzeń trafił jasny szlag. Stał przecież tuż przy nim. Skrzywił się, nerwowym gestem otarł twarz, powodowany idiotycznym złudzeniem, ale tak jak się tego spodziewał – na skórze nie pozostały ślady czerwieni. Wtedy, tych kilka lat temu, krew z nosa i uszu leciała mu jak z pieprzonej fontanny, teraz jednak nie było najmniejszego powodu, by to mogło się powtórzyć. Rdzeń był martwy, a martwego rdzenia nie można przeciążyć...

Nie można go zabić drugi raz.

Przez chwilę chciał się po prostu odwrócić i stąd wyjść. Wziąć nogi za pas, jak ostatni tchórz, a potem spróbować zapomnieć. Zapomnieć... i być może usiłować żyć normalnie. Udawać, że jest tylko zwykłym facetem, z którym los obszedł się niezbyt łaskawie. Znaleźć sobie normalną pracę, może żonę...

– No, nie zapędzaj się – warknął pod nosem i ledwo powstrzymał się od splunięcia. Nigdy jeszcze nie spotkał kobiety, z którą pragnąłby spędzać czas. Jak na razie doceniał jedynie walory estetyczne, szkoda mu było czasu na budowanie relacji. W zasadzie szkoda mu było czasu na budowanie relacji z kimkolwiek, związki jednak wydawały się szczególnie kłopotliwe przez to, ile zaangażowania wymagały. Czasem chciało mu się śmiać z siebie samego, bo przez własne przekonania faktycznie skończył jako czterdziestoletni prawiczek, ale... cholera, to było znacznie lepsze od marnowania czasu na rozmowy z dziewczynami. A tym bardziej na zakładanie rodziny. Na co to komu? Kariera wojskowa brzmiała o wiele bardziej kusząco. I wychodziła mu znacznie lepiej niż jakakolwiek relacja, którą kiedykolwiek zbudował i potem w widowiskowy sposób zaprzepaścił.

Ale... czy tak nie byłoby dobrze? Po prostu zapomnieć? Spróbować tego zwyczajnego życia? Przecież tak wielu tego pragnęło. Niemal wszyscy gotowi byliby oddać każde pieniądze za szczęśliwą rodzinę, stabilną pracę, za to pokrzepiające poczucie normalności, może więc faktycznie coś w tym było?

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Feb 26, 2023 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

Volle Kraft voraus! - ZAPOWIEDŹStories to obsess over. Discover now