Life | One Shot

6 2 1
                                        

To minęło za szybko. Za szybko, za szybko, za szybko! To nie może być już koniec, nie może!

Próbowałam krzyczeć z całej siły, ale było na nic. Leżałam w pokoju na łóżku, próbowałam się ruszyć i krzyczeć, ale nie mogłam. Z każdym wrzaskiem męczyłam się coraz bardziej. Poddałam się, przestałam krzyczeć. I tak nikt by nie usłyszał. Postanowiłam powspominać wspaniałe chwile z czasów liceum i podstawówki. Pamiętałam nie wiele, ale musiałam cokolwiek przypomnieć. Inaczej... nie chciałam przypominać co. Pamiętałam swój pierwszy pocałunek na plaży w Egipcie. Mój ślub w Mauritiusie i zaręczyny w Tajlandii. Moje pierwsze zbliżenie i dzieci. Nie pamiętam gdzie mieszkałam, to było gdzieś w Azji. Urodziłam się w Polsce, w szpitalu w Toruniu, była tam moja mama i babcia, tyle pamiętam. A ojciec? Gdzież był mój ojciec? Czy ja go miałam? Nigdy nie widziałam... może to Marek? Nie, chyba Kamil... Już zapomniałam. Czy pamiętam powód, dla którego żyję? Nie. A chociaż cel w życiu? Też nie. Wszystkiego zapomniałam. Jak miałam na imię? Miałam dzieci? Chłopaka, męża? Czy byłam lesbijką? Nie, lubiłam chłopaków. A może to był sen? Może teraz to sen? Czy przespałam życie? Gdzie ja mieszkałam? Gdzie pracowałam?

Miałam do siebie mnóstwo pytań a z moją pamięcią było coraz gorzej. Słyszałam krzyk. Nie, to nie był mój. To był męski głos. Później odezwał się piskliwy. Poczułam szturchanie. Czyżby to sen? Nie, ja naprawdę nie śpię. Próbowałam wysnuć wspaniałe życie ponownie. Nie wyszło. Wychodziła tylko wielka czarna plama, która przybliżała się w moją stronę co sekundę. Wokół słyszałam rozpaczliwy krzyk a moją rękę wciąż szturchano. Jedyne słowo które usłyszałam przed wciągnięciem do czarnej plamy brzmiało: "Kochanie". Więcej już nic nie usłyszałam. Był tylko przeraźliwy pisk. Wokół nic nie było widać. Bałam się i nie wiedziałam co robić. Nagle za mną pojawiła się biała i bardzo jasna postać. Nie widziałam kim ona jest, ponieważ jej światło mnie oślepiało. Obejrzałam się za siebie. Nikogo nie było. Była tylko ta jedna postać i ja. Wskazała mi swoją ogromną złotą laską przejście, którego dotychczas nie widziałam. Kiwnęłam głową i weszłam. Dalej nie wiem co ze mną się stało...

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Feb 22, 2023 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

LifeWhere stories live. Discover now