Minęły dwa lata od pokonania Jun Wu.
Dwa lata od rozpoczęcia odbudowy nowej Niebiańskiej Stolicy.
Odbudowy, która szła jak krew z nosa.
Rok po powrocie Króla Duchów i oficjalnej przeprowadzce Xie Liana do Rajskiego Dworu.
Małżeństwo Księcia Koronnego Xianle i Krwawego Deszczu Poszukującego Kwiatu wciąż szokowało wielu niebiańskich urzędników i było ich ulubionym tematem plotek zaraz po ucieczce kochanki Feng Xina z jego nienarodzonym dzieckiem.
Ten incydent źle wpłynął na Generała Nan Yang, a bycie obiektem plotek podłamało go.
W jego obronie stanął Generał Xuan Zhen, co było sporym zaskoczeniem, bo oboje zawsze byli wobec siebie wrogo nastawieni.
Jednak to właśnie Mu Qing pomógł pozbierać się Feng Xinowi stając się jego nieoficjalnym przyjacielem, bo oboje dalej utrzymywali, że się nie znoszą. Mimo to bardzo często można było spotkać ich razem.
Powoli życie niebiańskich urzędników wracało do normy.
Obowiązków przybywało i , choć niebiański cesarz wyrządził wiele szkód trzeba było iść na przód.
To samo tyczyło się Xie Liana, który układał sobie życie w Mieście Duchów, pomimo tego, że postać Białego bez twarzy wciąż wracała do niego w koszmarach.
Tak jak tej nocy.....
Otworzył oczy i jak oparzony usiadł na łóżku z trudem łapiąc oddech. Cały drżał. Znów go widział.
- Kolejny koszmar? - Xie Lian usłyszał za sobą lekko zachrypnięty męski głos.
- Tak - odpowiedział mężczyźnie, który leżał obok niego.
- Chodź do mnie. Jakoś sobie z tym poradzimy - wyciągnął rękę w stronę księcia przyciągając go do siebie.
Wtulił się mocno w Króla Duchów.
- Och, Gege - westchnął obejmując mocno swojego ukochanego. Czuł jak cały drżał.
- Nie martw się San Lang, już dobrze - szepnął Xie Lian.
- Dobrze wiesz, że nie przestanę się martwić - odpowiedział czule składając pocałunki na czole, obu policzkach i lekko zadartym uroczym nosku swojej ,,żony".
Spojrzeli sobie w oczy.
- Kocham Cię, San Lang - szepnął Xie Lian przylegając mocniej do ciała ukochanego.
- Ja Ciebie też, a nawet mocniej, Gege - spojrzał na rozchylone usta księcia, które wręcz błagały, by je pocałować.
Dłużej nie kazał mu prosić składając na jego ustach namiętny pocałunek.
Ręce Xie Liana zaczęły wodzić po materiale odkrywającym ciało Hua Chenga szukając możliwości dotknięcia skóry mężczyzny.
Król Duchów przerwał pocałunek i uśmiechnął się zaczepnie.
- Czyżby Gege miał na coś ochotę - zamruczał gotowy, by się trochę podroczyć z ukochaną ,,żoną".
Książę jak zawsze w takich sytuacjach uciekł wzrokiem w bok oblewając się mocnym rumieńcem.
Przyłożył rękę do ust, przez co wyglądał jeszcze bardziej niewinny.
To tylko dodatkowo nakręcało Karmazynowy Deszcz Poszukujący Kwiatu.
Przysunął się bliżej starszego mężczyzny szeptając mu uwodzicielsko do ucha.
- Zrobię wszystko, tylko powiedz czego pragniesz. Na co masz ochotę, Dianxia - delikatnie ugryzł płatek jego ucha.
Xie Lian jęknął. Uszy to było jedno z kilku jego wrażliwych miejsc.
YOU ARE READING
Malinka
FanfictionPo odbudowie Niebiańskiej Stolicy i wydarzeniach związanych z Jun Wu, Niebiańscy Urzędnicy starają się wrócić do porządku dziennego. Czy incydent z malinką pomoże pewniej dwójce pogodzić się z przeszłością i wyjaśnić wszystkie niedopowiedzenia? To m...
