Hejka
Witam wszystkich, którzy postanowili poznać mnie i moje życie. Chcę pozostać po części anonimowa, więc postanowiłam zmieniać imiona lub starać się ich nie używać. Książka jest autentycznie o moim życiu, stąd ta decyzja. Z góry przepraszam za wszystkie błędy w niej zawarte, chociaż postaram się je poprawić przed wrzuceniem.
Dobra, może żeby jakoś zacząć...
Mam 20 lat, za niedługo 21 i od kilku lat zmagam się z depresją. W wieku 13 lat już zaczynałam ją leczyć, ale nie byłam gotowa na pomoc i nie chciałam brać leków, ani chodzić na terapię. Dopiero w szkole średniej chcąc ogarnąć swoje życie postanowiłam coś z tą chorobą zrobić. W technikum do depresji dołączyły również stany lękowe, które uniemożliwiały mi normalne chodzenie do szkoły. Chcąc, nie chcąc musiałam coś z tym zrobić, bo w tamtej chwili tylko szkoła i frekwencja się dla mnie liczyły, a przez Ataki paniki mogłam stracić to o co się starałam. Chodziłam najpierw do psychologa, a po półtora roku zaczęłam brać tabletki na lęki. Jeśli chodzi o lęki, teraz już jest znacznie lepiej, bo tabletki na depresję powodują, że stres nie ma nade mną kontroli. Na leczenie farmakologiczne depresji, zdecydowałam się dopiero niecały rok temu.
Wiosna zbliżała się wielkimi krokami. Depresja się nasilała. W maju miałam pisać matury, a ja nie byłam w stanie wyjść z łóżka i pójść do szkoły. W domu też się nie uczyłam i bałam się, że nawet nie dam rady do tej matury przystąpić. Było mi wszystko jedno.
Jestem osobą bardzo ambitną, zawsze starałam się mieć jak najlepsze oceny. Średnie stopnie sprawiały, że byłam zła na siebie. Nawet 4 potrafiło spowodować wyrzuty sumienia, bo mogłam zrobić coś lepiej. Dlatego w marcu stwierdziłam, że muszę iść do psychiatry po tabletki, bo zmarnuję wszystko o co tak się starałam.
Od tamtej chwili minęło 10 miesięcy. Tabletki miałam już zmieniane z 4 razy i nie przynoszą efektu, ale dalej walczę.
Nie przedłużając. Zapraszam do mojej historii. Można zadawać pytania, chętnie będę odpowiadać i coś o sobie opowiem. Może w którymś rozdziale, coś z mojej przeszłości opowiem, ale to głównie jest pisana teraźniejszość.
YOU ARE READING
180 Szans
Teen FictionMoja historia, pisana na bieżąco. Pokazuję w niej jak wygląda moja depresja i z czym muszę się przez nią zmagać na codzień. Nie mam pojęcia, czy ktoś to przeczyta, ale chciałabym pokazać ludziom, którzy również przez to przechodzą, że nie są sami. J...
