-Siete stultus. Valedixit eius, et mori usquam e non sarai in grado di fare nulla ut faciam illud. Lo guarderai lentamente vita est ex ea effugiunt? [Jesteś głupcem. Zostaw ją, ona i tak umrze, a Ty nic nie będziesz mógł na to poradzić. Zamierzasz patrzeć jak powoli uchodzi z niej życie?]
-Et nescio num morirà sicuramente. Kaien, suus 'a parva puer, non possiamo lasciarla qui. [Nie wiesz czy na pewno umrze. Kaien, to małe dziecko, nie możemy jej tu tak zostawić.]
-Sentio infirmitatem da parte tua, non es idem Ryotaro quod usus sit. Ricordati che, se scegli oggi qui nunquam ire ad quod habuit. [Wyczuwam słabość z Twojej strony, nie jesteś już tym samym Ryotaro co kiedyś. Zapamiętaj sobie, jeśli dzisiaj wybierzesz ludzi już nigdy nie wrócisz do tego co miałeś.]
-Pauci sunt, non dobbiamo condurre guerre. Maybe hoc est solutio per noi? Forse dovremmo et confidunt in eis auxilium experiri. [Jest nas już tak mało, nie musimy prowadzić wojen. Może to właśnie rozwiązanie dla nas? Może powinniśmy zaufać ludziom i spróbować im pomóc.]
-Le persone sono cieche e niente non auxilium illis, et si vuoi fidarti di loro, morirai rapidamente o diventerai il loro giocattolo. Autem, in via est liberum, Non ti fermerò, sed numquam in oculis meis Ryotaro. Audi me diligenter iterum quando ci incontreremo morirai Riku. [Ludzie są ślepi i już nic im nie pomoże, a jeśli chcesz im zaufać to szybko zginiesz albo zostaniesz ich zabawką. Jednakże droga wolna, zatrzymywać Cię nie będę, ale w moich oczach już nigdy nie będziesz Ryotaro. Posłuchaj mnie uważnie, następnym razem kiedy się spotkamy zginiesz Riku.]
-Farò tutto, quod superesse.... Et suscitabo tibi vivrai fino alla fine di questa lotta. [Zrobię wszystko, abyś przeżyła... Wychowam Cię jak własne i dożyjesz zakończenia tej walki.]
YOU ARE READING
Przeżyć do Poranka.
Teen FictionYAOI Świat, w którym ludzie pogodzili się z życiem wśród silniejszych od siebie - wśród rasy wyższej, silniejszej i praktycznie niezniszczalnych. Rasy, która po ogromnej wojnie zakończyła wszelkie działania i zajęła się sobą. Co gdyby się okazało...
