Właśnie przytuliłam moją przyjaciółkę Nane na pożegnanie, wyszłam z kawiarni w której się spotkałyśmy po zajęciach. Poznałyśmy się w liceum niestety nie chodzimy na ten sam kierunek na studiach jednak pomimo tego nadal mamy silną więź ze sobą. Szukałam w mojej torbie słuchawek, wiedziałam dokładnie gdzie są bo mam poukładane rzeczy nie lubię bałaganu. Wzięłam je i włożyłam do uszu podłączyłam do telefonu i włączyłam moją playlistę. Szłam chodnikiem podziwiając widoki nagle jakiś rozpędzony chłopak wraz prawdopodobnie z jego przyjaciółmi, upadłam a oni tylko się zaśmiali i pobiegli dalej. Palanci pomyślałam sobie wstałam i poszłam dalej. Wynajmowałam apartament raczej na osiedlu które zawsze wszyscy unikają jednak ja nie narzekam lubię taki klimat. Bylam już blisko bloku w którym znajduje się moje mieszkanie nagle zobaczyłam fajerwerki nie obchodziły mnie one, więc zignorowałam je i skierowałam się w kierunku drzwi bloku gdy chciałam je otworzyć nagle muzyka ucichła. Kurde znowu się zepsuły? Nieważne wyjęłam sluchawki i gdy chciałam schować je spowrotem do torby poczułam, że nie mam już jej na ramieniu. Odwróciłam się aby się rozejrzeć czy gdzieś nie leży gdy podniosłam głowę do góry zobaczyłam, że nikogo nie ma. Nie wiem czy to przez to, że to dosyć puste osiedle jednak fajerwerków też nagle nie było, a dosłownie przed chwilą było ich pełno. Chciałam zadzwonić do przyjaciółki spytać co się dzieje i czy u niej też tak jest jednak nawet nie mogłam włączyć telefonu jestem pewna, że nie rozładował się bo miał 43% jednak nie chciał się włączyć. Pobiegłam do chodnika ani jednej żywej duszy, więc pobiegłam dalej dziwne nadal nie zastałam nikogo, a zawsze tutaj jest dużo ludzi o tej porze. Nie chciałam popadac w panikę to pewnie jakiś głupi sen, prawda? Zaraz się obudzę na ulicach nie było żadnego auta, więc położyłam się na asfalcie zawsze chciałam to zrobić. Nagle usłyszałam głos ,, gra wkrótce sie rozpocznie, arena znajduje się w tamtym kierunku" podniosłam się do siadu aby zobaczyć dokładnie tą wiadomość oprócz tego co powiedział głos była strzałka wskazująca prawo. Nie wiem czy to dobry pomysł aby tam iść ale to tylko sen prawda, a i tak nie mam co robić. Wstałam i skierowałam się w stronę którą pokazywała strzałka. Co chwilę mijałam bilardami z takim samym napisem oraz strzałkami wskazującymi drogę nagle doszłam do ostatniego bilardu przede mną był jakiś budynek. Bez namysłu weszłam do środka nagle usłyszałam jakiś dziwny dźwięk nawet nie jak tak opisać zobaczyłam ludzi. Przetarłam oczy i zobaczyłam mężczyznę w białej bluzie, który miał na sobie kaptur był oparty o ścianę. Była również jakas kobieta długie brunatne włosy w marynarce i spódniczce obok stał jej prawdopodobnie mąż taki typowy samiec alfa odrazu odwróciłam wzrok dostrzegłam jeszcze 3 spanikowanych mężczyzn i jedna kobietę oraz bialy stolik na którym były telefony, a nad nimi napis
,,jeden na osobę" został już ostatni wzięłam go do ręki i nagle usłyszałam ten sam głos ,,rejestracja zakończona, gra wkrótce sie rozpocznie poziom trudnosci czwórka trefl " A na telefonie wyświetlił mi się napis ,,rozpoznawanie twarzy" nie wiem co to za chory sen, a tym bardziej co to będzie za gra? Podeszłam do mężczyzny w białym kapturze wyglądał on na najbardziej opanowanego. Pomachałam mu wprost przed twarzą na co obrócił się w moją stronę.
Wiesz może co to będzie za gra?
Będzie to gra zespołowa.
Co to znaczy?
No, że gra zespołowa. Nie grałaś jeszcze w żadna grę?
Nie, ale to tylko mój sen prawda?
Nie, a teraz się przygotuj gra wkrótce sie rozpocznie
Założył kaptur na głowę i oparł się ponownie o ścianę ale mi wyjaśnił. Podeszłam do kolejnego mężczyzny wątpię żeby on coś wiedział na temat gdzie ja jestem ale warto spróbować.
Przepraszam wie Pan może coś to za świat?
N-nie nie w-wiem jestem nowy - odpowiedział jąkająć się.
Odeszłam od niego i nagle znowu usłyszałam ten głos ,,wszyscy gracze proszeni są o wyjście z budynku" wszyscy wyszliśmy przez drzwi, które otworzyły się przed nami i znowu rozległ się ten głos ,,zasady gry: uczestnicy są proszeni o dobranie się w pary, będą zamknieci w dużym pomieszczeniu aby ukończyć grę muszą rozwiązać wszystkie ukryte zagadki czas gry wynosi godzinę pomieszczenie graczy którym nie uda się ukończyć gry zostanie wysadzone, gra rozpoczęta" drzwi do czterech pokoi zostały otwarte miałam pięciu ludzi do wyboru no bo wiadomo, że ta kobieta z mężem odrazu będą parą no i miałam rację odrazu weszli do pokoju a drzwi do niego zostały zamknięte nagle podszedł do mnie ten sam mężczyzna z białej bluzie.
Jesteś druga osobą tutaj, która jest opanowana bądź że mną w parze nie mam zamiaru słuchać ich żałosnego płaczu.
Dobrze ale pod jednym warunkiem.
Słucham.
Zdradzisz mi swoje imię.
Chishiya, teraz chodźmy.
Chishiya zwrócił się w kierunku pokoju, a ja podążałam za nim weszliśmy do pokoju a drzwi zostały zamknięte.
KAMU SEDANG MEMBACA
|Alice in borderland| fanfiction
AksiNie, nie ma tu chishiya x Y/N no przynajmniej nie romansu
