Zanim zacznę przelewać słowa na papier, warto Ci wytłumaczyć drogi odbiorco, dlaczego właściwie powstaje to; Dzieło? Książka? Swego rodzaju pamiętnik? Chciałbym sama to wiedzieć, ba- chciałabym wiedzieć co pchnęło mnie to tego, żeby w ogóle zacząć to pisać, nie mam pojęcia co wyjdzie ze zlepków wspomnień sprzed lat jednak wydaje mi się, że albo ręka Boska chce rozwijać mój nikły talent pisarski albo to nostalgia wspomnień przepłakanych nocy prześladuje mnie wieczorami, ( a prześladuje i to całkiem często ) sądzę a właściwie jestem prawie przekonana - to będzie coś co pozwoli mi się wyżalić lub zachować skrywany głeboko w okowach umysłu kłębek wspomnień. Pogrążając się w lekturze dam się założyć, że będziesz niejednokrotnie zszokowany ale i też wpadniesz w stan całkowitego zagubienia, jest tu tyle wątków, które chciałabym poruszyć ale nie wiem czy zdołam. Geneza tego co się działo jest niespotykanie zawiła i kręta jak wiele ścieżek mojego życia.

Pamiętaj Kochany Czytelniku, jeśli pozwoliłam ci przeczytać choć fragment moich wypocin to albo ci ufam albo to był czysty przypadek, że ten tekst znalazł się w twoich dłoniach. Wszystko czego tu doświadczysz wydarzyło się prawdziwie i miało miejsce stosunkowo nagle, wczuj się w tą historię, uszanuj, zwiąż się z cząstką mojego życia i wejdź w rolę wyspecjalizowanego terapeuty słuchającego lakonicznych wypowiedzi dziewczyny, która za dokładnie dwa lata oficjalnie będzie dorosłą w otaczającym społeczeństwie.

A teraz już mogę zacząć i wprowadzić w ciąg zdarzeń przyczynowo-skutkowych.

Sophie Knightley
01.12.2022

Giorno e notte sogno soli di teDes histoires addictives. Découvrez maintenant