Prolog

3K 67 8
                                        

Wszedłem na ogromną salę gdzie akurat był potworny tłum. Szczerze nic nowego. Nikt się nie spodziewał, że na sali będzie pustka. Byłem ubrany w czarny garnitur, a pod spodem miałem białą koszulę i do tego jeszcze ciemne buty.

-Whisky proszę-powiedziałem podchodząc do lady przy której stał młody bląd włosy barman.

Kolejny gówniany bankiet. Szczerze naprawdę podziwiam ludzi którym podoba się w takich miejscach. Tak naprawdę jestem tu tylko z grzeczności, albo raczej dla tego, że Pepper stwierdziła, że tak wypada. Idiotyzm.

Stałem opierając się o ladę z przeźroczystą szklanką w ręku w której znajdował się płyn nalany przed chwilą przez barmana. Wziąłem łyka i zacząłem wpatrywać się w ludzi na parkiecie wypatrując tej jednej osoby. Pomieszczenie było ogromne, a wystruj biały i nowoczesny. W pewnym momencie mój wzrok wypatrzył brunetkę o ciemno zielonych oczach z bardzo szupłą sylwetką. Odłożyłem szklankę I odrazu ruszyłem w jej stronę.

Podszedłem, Wziąłem jej dłoń i delikatnie ucałowałem. Na palcu znajdował się piękny pierścionek z diamentem. Oświadczyłem się Mii w zeszłym tygodniu. Ślub planowaliśmy pod koniec wakacji.

-Zatańczymy?-spytałem, a ta się tylko usmiechęła i przytaknęła.

Podałem jej rękę chwyciłem w talii i przyciągnąłem do siebie. Ona zaś położyła rękę na moim ramieniu, a drugą złapała moją dłoń.

-Wiesz co Tony, tak sobie myślałam o na szym ślubie...-zaczęła rozmowę kobieta-Co powiesz na Karaiby?

-Nie mam nic przeciwko, jak chcesz-szczerze było mi obojętne gdzie wezmę ślub byle by z tą kobietą.

Tańczyliśmy do momętu, aż Mia zaproponowała wyjście na dwór.

Staliśmy na tarasie wpatrując się w wieżowce.

-Za kilka lat wybuduje wieżowiec w centrum Nowego Yorku, co ty na to?-spytałem.

-Jak chcesz-mruknęła.

Odszedłem od barierki i Podszedłem do kobiety. Stanąłem naprzeciwko brunetka i zacząłem wpatrywać się w jej piękne zielone oczy. Zbliżyłem się do niej i lekko musnąłem jej usta.

-Co powiesz na wieczór u mnie?-spytałem.

-Oczywiście-odparła.

Minął miesiąc, cholernie martwiłem się o Mie. Nie odzywała się od tygodnia. Szczerze dzwoniłem do niej 1115 razy i ma chyba jakieś 2000 smsów ode mnie.
Japierdole nie wiem czy ja coś zjebałem, czy poprostu znalazła sobie kogoś innego. Pewno ktoś powie spróbuj przeszukać system Jarvis napewno coś znajdzie i tu pojawia się problem. Ktoś usunął wszystkie informacje o Mii Daniels.

-------------
367 słów
Mam nadzieję, że się podoba.
Myślę, że raczej każdy się domyślił ale jeśli nie to prolog jest z perspektywy Tonego.

Did You Know?Where stories live. Discover now