Opierając się o drewnianą ramę okna, spoglądała na dość zatłoczone ulice stolicy. Co chwila ktoś przechodził w tę i we w tę. Ludzie mijali się, czasem witali kiwnięciem głowy, inni energicznie gestykulowali krzycząc na siebie nawzajem, jeszcze inni rozmawiali i śmiali się ostentacyjnie. Ludzie nosili worki, kosze, a czasem targali wszystko w rękach. Sporadycznie przejeżdżał wóz zaprzężony w pojedynczego konia, bądź woła. Matki przechodziły z dziećmi, ciągnąc je za sobą, wszędzie się spiesząc. Od czasu do czasu przechodził gwardzista wystrojony w błyszczącą, odbijającą światła lamp zbroję. U pasa zawsze nosili miecz, a w jednej ręce trzymali niewielkie metalowe puklerze. Żaden z dźwięków jednak nie dochodził do uszu obserwatorki. Było to nawet uspokajające. Taki niemy gwar.
Naprzeciw stał dość mały, dwupiętrowy budynek. Jednakże swój rozmiar rekompensował wielce udekorowaną fasadą, dobrze wtapiającą się w okoliczne zabudowania. Podobno była to jedna z głównych dzielnic, toteż nie dziwiły jej ich przesadne zdobienia. Znajdowała się w nim tawerna. Ale nie byle jaka. Schodzili się do niej wieczorami dość gustownie ubrani mieszkańcy. Prawdopodobnie grała cudowna muzyka, a wszyscy pili i tańczyli do późnej pory. Lecz wtedy już zazwyczaj spała.
Pewnego razu widziała, jak przez uliczkę jeden chłopak uciekał przed dwójką gwardzistów z jakimś workiem pod pachą i chlebem w dłoni. Takie rzeczy zdarzały się bardzo rzadko, ale się zdarzały. Lubiła czekać na takie „uliczne smaczki". Innym razem podejrzała, jak jeden z przechodniów chciał okraść drugiego. Zakradł się za nimi pociągnął za niewielką sakiewkę, którą trzymał u pasa. Lecz tamten sprawnie,jednym finezyjnym ruchem wyjął z rękawa sztylet i obróciwszy się w stronę złodzieja, poderżnął mu gardło i zdołał jeszcze z powrotem schować broń w rękawie. Wszystko trwało zaledwie ułamek sekundy. Następnie obejrzał się na boki i zaczął odchodzić od ciała. Do czasu, gdy zdążyli przybiec gwardziści, ten zdążył zniknąć już w tłumie. Udało jej się podsłuchać od innych uczniów, że nie udało się go znaleźć. Po takich obserwacjach przechodził ją dreszcz i zaczynała rozumieć, dlaczego Mercillia powtarza w kółko, że na zewnątrz jest tak niebezpiecznie. Zwłaszcza dla samotnej dziewczynki.
Dzisiaj jednak nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego. Odszedłszy od okna skierowała się w stronę biurka, aby dokończyć zadanie, które dostała od starego Onsouga. Znowu jakiś spis do uzupełnienia o geografii Lexonii. Usiadła nad papierami i od razu położyła głowę na ręce, opartej o blat i z niechęcią zaczęła czytać leżącą obok księgę. Otworzyła kałamarz i zamoczyła w nim pióro. Lecz wczytując się coraz bardziej w tekst, jej powieki powoli odmawiały posłuszeństwa. Koniec końców, nie tknąwszy nawet zadania, usnęła na krześle przy subtelnym płomieniu świecy.
~ ~ ~
Obudziły ją promienie słońca przedzierające się przez ciemne chmury, prosto w jej okna. Podniosła się wciąż lekko zaspana, przetarła oczy, głęboko ziewnęła i nim skończyła, usłyszała intensywne stukanie w drzwi komnaty. Przecierając oko podeszła mozolnie do drzwi, prawie się potykając o jedną z książek leżących na ziemi. Otworzywszy drzwi natychmiast uderzył ją zapach palonego cynamonu i gęstego kurzu, gdy starszy, zgarbiony, stojący przed nią mężczyzna zaczął krzyczeć skrzekliwym głosem prosto w jej twarz:
- Młoda damo, któraż to godzina?! Jesteś spóźniona już czterdzieści minut! I jak ja mam ci wlać coś do tej głowy, jeśli ty nawet nie raczysz przyjść na zajęcia? Pięć minut i widzę cię u siebie w pracowni! Już, już, szykuj mi się tutaj. – Powiedziawszy obrócił się zgrabnie na pięcie i zaczął pochyłym krokiem kierować się wzdłuż korytarza.
Stała w drzwiach jeszcze sekundę, analizując co właśnie się wydarzyło, po czym powoli zamknęła drzwi. Odwróciła się w stronę pokoju i głęboko westchnęła. Pomasowała się delikatnie dłonią po karku i zaczęła się szykować.
ESTÁS LEYENDO
Oniria [PL]
FantasíaZbiór opowiadań. Wszystkie głównie opowiadają o moich dwóch bohaterach: Zalii i Asterze. Nie pojawiają się w tym samym czasie i miejscu per se. Ale wszystkie te historie rozgrywają się w moim świecie fantasy zwanym Al'Tayah. Przede wszystkim n...
![Oniria [PL]](https://img.wattpad.com/cover/316988861-64-k339895.jpg)