być tylko Twoja chciałam
Twoją obecność chłonelam
Ciebie przy sobie zatrzymać usiłowałam
w Twoich oczach tonęłam
nienawidziłam kiedy odchodziłes
myślami odbiegałam wtedy we wspomnienia
uwielbiałam kiedy blisko byłeś
nie zauważałam wzajemnego niszczenia
bo kiedy Twoje ramiona oplatały moją talię
moje tańczyły z Twoimi ustami
Czułam że wygrywamy tę walkę
Ale później upadliśmy bo nie byliśmy tacy sami
te same ramiona mnie później przyszpilalały do ściany
usta wykrzykiwały słowa krzywdzące
chciałam uciec od Ciebie do mamy
zostałam bo widziałam znikome w twoich oczach iskry się tlące
lecz nie dla mnie
bo kochałeś mnie mocno ale przez chwilę
ja nie przestałam mówić "kocham cię"
i niepotrzebnie mówiłam tego tyle
i próbowałam Cię naprawić
i próbowałam Cię poskładac
I choćby mój świat miał się walić
Ty byłeś tym światem a ja chciałam nim władać
ale to zakończyłeś
mimo że nazywałeś mnie ideałem
w trudnych chwilach byłeś
ale trzeba było to zakończyć z morałem
chciałam mieć Ciebie na zawsze
chciałam byc tylko Twoja
dziś inaczej na to patrzę
bo moje ciało to zbroja
a to, że powstała to wina twoja
włożyłam w nową wersję siebie dużo pracy i wysiłku
chciałam zapomnieć, wina moja
udało mi się to w ciągu lat kilku...
