Dwudziesty drugi czerwca
Jasne promienie wschodzącego słońca wpadały przez odsłonięte okno, wybudzając brunetkę ze spokojnego snu. Dwudziestojednolatka zmarszczyła brwi, przewracając się na lewy bok, a następnie powoli otworzyła oczy przyzwyczajając się do jasności, jaka panowała w jej pokoju.
Gdy jej wzrok się wyostrzył, dziewczyna usiadła na swoim dwuosobowym, wygodnym łóżku znajdującym się naprzeciwko, ciemnobrązowych drzwi wejściowych i przez chwilę rozejrzała się po swoim królestwie. Czerwone ściany ze złotymi ozdobami sprawiały, że dziewczyna czuła się tutaj szczęśliwa i bezpieczna. Przy lewej ścianie znajdowały się dwa duże okna, a między nimi stało ciemnobrązowe biurko, na którym leżał laptop firmy Apple, duży zeszyt w kratkę, kilka plików kartek, notatek i dokumentów oraz stojak z przyborami takimi jak długopisy, ołówki, markery i zakreślacze. W jednej z jego szafek znajdowały się książki do nauki języków obcych, pudełko z kolekcją płyt oraz słodycze zostawione na "te dni" każdego miesiąca. W szufladzie zaś leżał album ze zdjęciami, kilka plakatów ulubionych zespołów oraz pamiętnik, w którym opisywała każdy dzień jej życia. Po tej samej stronie, obok łóżka stała czarna, drewniana szafka nocna, na której postawiona została duża lampka nocna z żółtym kloszem, zdjęcie z ramką przedstawiające jej rodzinę w komplecie oraz podpięty do ładowarki iPhone 13 Pro Max. Przy prawej ścianie stały czarne, drewniane szafki. Najbliżej łóżka, tuż przy tylnej ścianie stała duża garderoba zapełniona ubraniami na każdą okazję. Stylowe, idealnie pasujące do szkoły, eleganckie na większe wyjścia, święta lub spotkania z rodziną, luźne ubrania do noszenia po domu lub podczas wyjść z przyjaciółmi, ubrania wieczorowe oraz sportowe. Poniżej półek z ubraniami znajdowały się dwie szuflady. W jednej z nich znajdowała się bielizna, a w drugiej buty. Opok półek i szuflad znajdowały się wieszaki z sukienkami, żakietami i płaszczami. Obok garderoby stał regał z książkami, a w szufladach poniżej znajdowały się kosmetyki i biżuteria.
Kiedy młoda kobieta przebudziła się całkowicie, poszła do łazienki, w której dominowały jasne kolory. Ściany były białe, pokryte do połowy złotymi kafelkami, zaś kafelki na podłodze były koloru jasnożółtego. Na przeciwko wejścia znajdowała się pralka oraz postawiona poziomo suszarka na pranie. Po lewej stronie od wejścia tuż we wgłebieniu przy tylnej ścianie stał sedes, a niewiele dalej na białej szafce, w której znajdowały się środki czystości, duża umywalka otaczana po bokach szafkami z ręcznikami oraz kosmetykami do twarzy i ciała oraz wszelkimi urządzeniami takimi jak suszarka, lokówka, prostownica do włosów, depilator, urządzenie do depilacji światłem, urządzenie do peelingu kawitacyjnego i sonogorezy, urządzenie do mikrofermabrazji i tym podobne. Za umywalką wisiało wielkie lustro podświetlane z góry jasnymi, czterema światłami. Po prawej stronie od wejścia stała duża wanna, kabina prysznicowa z półprzejrzystą szybą, a na ścianie wisiały wieszaki na ręczniki i szlafroki.
Po załatwieniu swoich potrzeb fizjologicznych, Melanie rozebrała się do naga i weszła do kabiny prysznicowej. Odkręciła kurek z ciepłą wodą i z zamkniętymi oczami pozwalała ciepłym kropelką otulić całe jej ciało. Swoją kąpiel rozpoczęła od umycia włosów, na które zastosowała metodę OMO* w nieco innej wersji. Najpierw na zwilżone pasma włosów, od których zaczyna się tak zwany koński ogon nałożyła odżywkę, którą spłukała po pięciu minutach ciepłą wodą. Potem normalnie umyła włosy olejkowym szamponem do włosów, a na koniec nałożyła na włosy maseczkę, którą zostawiła na dwadzieścia minut, jednocześnie związując je gumką. Przez ten czas umyła swoje ciało żelem pod prysznic z czerwoną glinką, wymalowała peelingiem do ciała, a na koniec całość spłukała letnią wodą. Po osuszeniu się ręcznikami na ciało naniosła szybko wchłaniający się krem do ciała, a wpół wysuszone suszarką włosy naniosła serum, które nałożyła jedynie przy skroniach oraz kilka kropelek oleju, którymi przejechała włosy od połowy ich długości i na końcówki. Potem dokończyła suszenie włosów, spryskała się antyperspirantem i gotowa przystąpiła do ubierania sią. Dzisiaj ubrała się elegancko w czarne skórzane rurki oraz białą koszulę z odpiętym górnym guzikiem. Na stopy założyła czarne szpilki z czółenkami. Na koniec umyła zęby i wykonała delikatny makijaż składający się z kremu BB, żelu do brwi, tuszu do rzęs oraz delikatnie koloryzującego balsamu do ust. Tak naszykowana wróciła do pokoju, po terebkę, telefon i słuchawki, spryskała się delikatnymi perfumami na dzień oraz założyła kolczyki, po czym opuściła mieszkanie, uprzednio zamykając je na klucz.
- Witam, panno Lockhart.
Przywitał się uprzejmie David Carlsson - szofer rodziny Lockhart.
- Dzień dobry, David. Jak się pan miewa?
Wbrew tego, co można byłoby pomyśleć o córce wpływowych biznesmenów, Melanie zawsze była bardzo uprzejmą, towarzyską i pomocną dziewczyną. Lubiła spędzać czas z bliskimi i przyjaciółmi, często udzielała się charytatywnie, stawała w obronie słabszych, szanowała każdego i traktowała wszystkich jednakowo - według niej nikt nie był ani lepszy, ani gorszy. Lubiła również się uczyć, dokształcać i rozszerzać swoją wiedzę, a także uprawiać sport. Wieczory przeważnie spędzała oglądając ulubione filmy i seriale, słuchając muzyki, oglądając sport w telewizji lub czytając książki. Zdarzało się jednak, że w weekendy razem ze znajomymi wychodziła do klubu, gdzie mogła oderwać myśli od szkoły, potańczyć ze znajomymi a także poznać nowych ludzi. To właśnie dlatego cieszyła się tak ogromnym uznaniem wśród innych, podobnie jak jej rodzice, dla których kultura osobista i szacunek do innych stanowiły priorytet.
- Bardzo dobrze, dziękuję. A panienka?
Czterdziestosiedmiolatek uwielbiał swoją pracę. Nie chodziło tutaj jedynie o bardzo dobre zarobki, ale przede wszystkim o atmosferę pracy. Był dumny z tego, że przyszło mu pracować właśnie dla rodziny Lockhart'ów, bowiem byli oni bardzo uprzejmymi, kulturalnymi oraz konkretnymi ludźmi, ale również bardzo sprawiedliwymi. Nigdy nie ufają do końca plotkom, każdą sprawę uważnie analizują i nie osądzają człowieka zbyt pochopnie. No i nawet, jeśli ktoś popełni błąd, to jeśli tylko szczerze tego żałuję i postanawia poprawę, to zawsze otrzymuje drugą szansę.
No i szczerość. Przede wszystkim szczerość i bezpośredniość. Absolutna podstawa panującą w tej rodzinie. I właśnie takie cechy ludzkie się najbardziej ceni.
- Ja również. Jestem mega podekscytowana!
Już dzisiaj jest zakończenie roku szkolnego, a ja ukończyłam liceum! Bardzo się cieszę, ponieważ właśnie kończę kolejny etap w moim życiu i niebawem rozpocznę nowy już jako dorosła kobieta.
Na słowa gadatliwej brunetki, o długich, naturalnie kręconych włosach, dużych, brązowych oczach pokrytych długimi, gęstymi rzęsami, prostym nosie, pełnych ustach w kształcie serca i koloru dojrzałych malin, gęstych brwiach oraz idealnie gładkiej, pozbawionej niedoskonałości cerze i oliwkowej karnacji, mężczyźnie uśmiech sam cisnął się na usta.
Po chwili jednak wrócił do swoich obowiązków i otworzył młodej damie drzwi od samochodu, kłaniając się przed nią, a gdy dziewczyna wsiadła do pojazdu, szatyn zamknął drzwi i zasiadł na miejscu kierowcy, jednocześnie zaworząc ją pod budynek szkoły. Na miejscu mężczyzna standardowo otworzył przed nią drzwi.
- O której godzinie mam po panienkę przyjechać?
- Panie Carlsson. Uważam, że powinien pan trochę odpocząć. Niech pan zostanie w domu, a ja wrócę do domu piechotą.
Odpowiedziała dwudziestojednolatka, jednak mężczyzna nie wydawał się przekonany do odpowiedzi dziewczyny. Bardzo lubił córkę jego pracodawców i nie chciał, aby stała jej się jakakolwiek krzywda. Tym bardziej, że obiecał jej rodzicom, że będzie starał się ją chronić na tyle, na ile będzie mógł.
- Nie wiem, czy to jest dobry pomysł. Nie chcę, aby przypadkowo panience się coś stało.
- Spokojnie, obiecuję że wrócę cała i zdrowa. W końcu będę w towarzystwie moich przyjaciół.
Zapewniła brązowooka, a kiedy mężczyzna ostatecznie się zgodził, zadowolona udała się do głównej sali, w której odbyła ceremonia zakończenia roku szkolnego. Gdy tylko Melanie zniknęła mu z oczu, mężczyzna z za pamięci wysłał do brunetki wiadomość o treści mówiącej, że jeśli tylko będzie coś nie tak, żeby od razu zadzwoniła i powiedziała, gdzie się znajduje, to przyjedzie najszybciej jak będzie mógł, a następnie wrócił do mieszkania państwa Lockhart.
❤️❤️❤️ Kochani, postanowiłam spróbować swoich sił i napisać swoją własną książkę, która nie jest związana z fanfiction. Jeszcze nie wiem, jak mi to wyjdzie, ale mam szczerą nadzieję, że wam się spodoba.
Dedykuję tę książkę moim najlepszym przyjaciółkom, które zawsze mnie wspierają.
War_Eternal, Winter_-_Falcon, WorldCup18 i Mrs_Leyhe_Huber ❤️❤️❤️
YOU ARE READING
Champagne After Midnight
Short StoryMelanie Lockhart jest dziewczyną z dobrego domu. Od dziecka dostaje wszystko, czego tylko zapragnie. Ma pieniądze, przyjaciół oraz cieszy się szacunkiem oraz uznaniem innych, gdziekolwiek się nie pojawi. Wydaje się, że życie dwudziestodwulatki z...
