- Idź sama - powiedziałam niezadowolona, że matka próbuje mnie wyciągnąć z domu.
- To po drugiej stronie ulicy.
- Więc się nie zgubisz - uśmiechnęłam się promiennie, a ona nachmurzyła się na to i bez słowa opuściła mój pokój.
Pozbywszy się kobiety wzięłam do ręki szkicownik i zaczęłam coś rysować. Problem leżał w tym, że nie wiedziałam co. Zawzięcie skrobałam coś ołówkiem po kartce.
- Wychodzę! - usłyszałam krzyk matki i nagle jakby oprzytomniałam.
Spojrzałam na kartkę i zmarszczylam brwi ze zdziwienia. Widniał na niej rysunek samochodu. Dokładniej to czarnego SUV-a. Ta, mój brat jest mechanikiem.
Patrzyłam na kartkę pod chyba każdym kątem i nadal nie rozumiałam dlaczego to narysowałam. Przecież to bezsensu!
Wściekła rzuciłam szkicownikiem o ziemię i wyszłam z pokoju. Westchnęłam i zeszłam po schodach na dół, idąc w stronę kuchni połączonej z salonem, gdy nagle usłyszałam przepotworny trzask. Stanęłam, a potem pędem skierowałam się do drzwi frontowych, mijając po drodze kanapę.
Szarpnęłam za klamkę i wybiegłam. Długo to nie trwało. Zatrzymałam się na krawężniku i to bynajmniej nie dlatego, że bałam się potrącenia.
Zamarłam. Stałam i patrzyłam na obraz przede mną z przerażeniem. Wszystko mnie nagle zaczęło boleć, czułam się jakby ktoś przywalił mi młotkiem w głowę.
Na ulicy leżała moja matka cała we krwi, a zaraz obok stał czarny SUV, z którego wyskoczył spanikowany mężczyzna i zaraz wywalił się o własne nogi.
Jednak paraliż trwał chwilę. Potem zaczęłam krzyczeć. Krzyczeć tak głośno jak nigdy wcześniej. Nie wiedziałam czemu, ale to robiłam. Jakby to był jedyny słuszny ruch w zaistniałej sytuacji. Nie dzwoniłam po pomoc tylko stałam i krzyczałam, a z moich oczu ciekły łzy. Jakbym podświadomie wiedziała, że na coś innego jest już zdecydowanie za późno.
Na wstępie rozwieję wszelkie wątpliwości, które zapewne się pojawią. Dziewczyna na okładce to nie jest Claire, po prostu potrzebowałam kogoś krzyczącego. Jak wygląda dowiecie się później.
DU LIEST GERADE
Scream | Elijah Mikaelson
FanfictionMoże oszalałam, nie ja na pewno oszalałam. Słyszę głosy. Słyszę smierć. Słyszę swój własny krzyk. Jakbym nie była już sobą. Stanęła obok i patrzyła na moje ciało, robiące co mu się żywnie podoba. Tak w ogóle to jestem Claire Forbes i coś jest ze mną...
