1

1 0 0
                                        

Chodze do parku każdego wieczoru. Muszę przyznać że nowojorskie parki mają piękne krajobrazy. Wyobraźcie sobie, że siedzicie lub leżycie na miękkiej trawie, oglądając te krwiste lub delikatne zachody słońca, po których latają klucze ptaków. Dla mnie to raj. Szkoda, że nie mogę przychodzić na wschody słońca. Utrudnia mi to moja praca, jestem psychologiem i mam pacjentów od samego rana. Nie ukrywam, ciężko.

Piątek
11 lipca

Godzina 16:40 - pacjent **********
___________________________________

- Pani doktor, ostatni pacjent będzie na 16:40. Miłego weekendu życzę.

- Dobrze, to dowidzenia Pani Dorotko, do Poniedziałku! Niech pani odpocznie.

- Dowidzenia, dziękuję.

(Pani Dorotka jest moją recepcjonistką, jest porostu złotą kobietą. Pracuje i pomaga mi od początków mojej 'kariery' jako psychologa. Mam w niej naprawę duże wsparcie.)

16:30

Usłyszałam dzwonek do drzwi przychodni. Poszłam otworzyć.
Stał w nich jak na pozór schludnie ubrany, wysoki mężczyzna.
Już widziałam, że coś jest nie tak...

____________________

[...]

- Czyli uważasz się za psychopatę?

- No tak, nie wiem jak to opisać.
W jednym momencie potrafię płakać, a potem nagle śmiać z nikąd.

- Huśtawki nastrojów. Wiele osób je ma. Powiesz mi od kiedy miewasz takie objawy?

- Od 12 lat.
Byłem u wielu specjalistów, ale nie znalazłem tego... wie Pani, jakby ukojenia, zrozumienia, w żadnym z nich. W sumie podejrzewam, że i tu nie znajdę.

- Nie dowiesz się, gdy nie spróbujesz. 12 lat skazany na walkę sam na sam ze swoim umysłem. Podziwiam.

- Dzięki.
Prawdę mówiąc, nie byłem całkiem sam. W okół siebie miałem pełno ludzi, ale oni mnie nie kochali.
Każdy z nich przysięgał, "nie odejdę, nie zostawię", po czym tak czy tak wszyscy odeszli.

- Jak myślisz, odeszli bo chcieli zmian w życiu?

- Nie, gdyby chcieli zmian, to by mi powiedzieli i gdyby naprawdę mnie kochali, nie odeszli by. Zdaje sobie z tego sprawę. To Ja im się znudziłem.
Byłem tylko zabawką na jakiś okres czasu.

- Poczucie tego że zostałeś wykorzystany, zostawia niekończący się żal do samego siebie. Nie musisz ukrywać, że jesteś na siebie zły.
Po twoich mimikach twarzy mogę od razu stwierdzić, że coś ukrywasz.

- Jestem na siebie cholernie wściekły!! Czego mi niby brakowało?!! Robiłem co mogłem!!! Zmieniałem zachowanie, wygląd, ubiór! Ale nadal nie byłem wystarczający... Odeszli z łatwością..., a ja znów wróciłem do mojego ponurego świata.







You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Mar 01, 2022 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

_survival_Stories to obsess over. Discover now