Wszystko zaczęło się jakieś dwieście lat temu. Do tamtego czasu wszystkie ziemskie istoty żyły w symbiozie. Były rasy, które współpracowały ze sobą bardziej i były takie, które omijały się szerokim łukiem. Dwa wieki temu miał miejsce incydent, który zmienił stosunki i politykę każdego gatunku.
Woda pitna w Ameryce zaczęła być niezdatna do picia. Pojawiały się w niej bakterie, powodujące liczne choroby u każdej z ras. Wszyscy obwiniali siebie nawzajem - ludzie zaczęli przygotowywać bronie, wampiry wycofały się i bacznie obserwowały całą sytuację z boku, natomiast wilkołaki obwiniały nas - fearie.
Nie byliśmy ludem skorym do wojen, nie lubiliśmy też niszczyć natury, która jakby nie patrzeć, była naszym sercem. Niedorzeczne oskarżenia, spowodowały bunt, który później znany był jako Czas Trwogi.
Nasi przodkowie walczyli, a problem pozostawał nierozwiązany. Dopiero powstanie Przymierza, organizacji zrzeszającej władze wszystkich ras i wypracowanie planu, pozwoliło na zakończenie krwawych starć.
Znaleziono też winowajcę - sektę Yer, która chciała dosięgnąć władzy.
Przymierze wykształciło swoją politykę. Co pięćdziesiąt lat zmieniał się władca, po kolei z każdego gatunku. Każda rasa miała swoje lokalne panowanie, a wszystko to zaczęło działać.
Niestety, nie pozbyto się wzajemnej niechęci, która wisiała pomiędzy istotami, gotowa by zaatakować jak tylko ukazała się okazja.
I byłam w tym wszystkim ja - Maryanne Levie. Fearie, pochodząca z rodu Uzdrowicieli. Moja rodzina była jedyną ze swojego gatunku w promieniu pięćdziesięciu mil. Można więc spodziewać się wykluczenia, które lokalna społeczność serwowała mi wielokrotnie.
Tego lata kończyłam liceum. Miałam plany i marzenia - chciałam wyjechać z Nevady, w której natura nieobfitowała w roślinność, do Luizjany, by tam rozpocząć studia i zacząć samodzielne życie w pasującej mi społeczności.
Niestety przeznaczenie miało inny plan.
A nazywał się on Ove Geen. Generał, z którym zostałam związana na zawsze.
YOU ARE READING
GENERAŁ
WerewolfNiezgoda i wojny domowe, które Maryannie znała jedynie z opowieści, już dawno się zakończyły. Wszystkie istoty żyły w Przymierzu, starając się odrzucić rasizm i nierówności. Mimo to bycie częścią jedynej rodziny Fearie w całym Ruth w Nevadzie, nie d...
