Rozdział 1

1.5K 46 12
                                        

Mieszkam w Monachium. Rodziców w dzień nie ma w domu więc zostaje z bratem, no chyba, że ma trening wtedy zostaje sama. Mam imię takie same jak babcia, ponieważ była polką.

- Julia - obudził mnie mój brat

- Jeszcze 5 minut... - powiedziałam

- Nie 5 minut tylko wstawaj -

- Co chcesz, że raczyłeś mnie obudzić? - zapytałam

- Nic - powiedział

- Wiesz jakoś ci nie wieże więc mów -

- Pojedziesz ze mną na trening? - zapytał robiąc oczka psa

- Nie - odpowiedziałam

Od 10 lat nienawidzę piłki nożnej. Przecież ta gra nie ma sensu. Wiem wydaje się to głupie, bo mój brat to doskonały niemiecki piłkarz, ale ja i tak dalej tego nie polubię. Codziennie robi coś żebym tą grę polubiła i męczy mnie pytaniami czy pojadę z nim na trening.

- Dlaczego?-

- Dobrze wiesz, że nie lubię tego sportu dla mnie on nie ma sensu i tyle - odpowiedziałam

- No, ale tylko na jeden trening - prosił

- NIE - powiedziałam, a brat odszedł mówiąc cicho, że już jedzie

Postanowiłam się ubrać w:

Zeszłam na dół i zrobiłam sobie śniadanie po czym je zjadłam

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

Zeszłam na dół i zrobiłam sobie śniadanie po czym je zjadłam. Włączyłam sobie coś na netfixie. Po 3 godzinach oglądania zadzwonił mój telefon, a na nim widniała nazwa braciszek.

- Co się stało? - zapytałam

- Przyjedziesz po mnie, bo zaczęło padać, a ja jestem na rowerze? - powiedział

- Już jadę - rozłączyłam się i biorąc kluczyki ruszyłam do auta

Po 15 minutach byłam na parkingu pod stadionem. Zauważyłam mojego brata rozmawiającego z jakimś chłopakiem. Bardzo się zdziwiłam bo wyglądał młodo nie to co mój brat, ale miałam to gdzieś.

Brat wszedł do auta

- Dzięki - powiedział

- Luz. Kto to był? - zapytałam

- Ale co? - zapytał

- Ten chłopak z, którym rozmawiałeś, bo nie wygląda na twój wiek - odpowiedziłam

- No tak w rok starszy od ciebie kolega z reprezentacji - powiedział

- Aha -

- Co Cię tak zaciekawił - zapytał i dziwnie się uśmiechnął

- Tak pytam. Ruszamy - powiedziałam

- Aha. Na pewno. -

Nic nie powiedziałam tylko pojechałam do domu

Perspektywa Kaia

Rozmawiałem sobie spokojnie z Mullerem, aż nagle pod stadion przyjechało czarne porsche. Popatrzyłem kto siedzi za kierownicą. Było to jakaś brunetka.

- Dobra młody ja spadam. Do jutra. - pożegnała się ze mną Thomas

- Ok. Nara - powiedziałem chciałem się zapytać kto to jest, ale też nie chciałem wyjść na ciekawskiego więc ruszyłem do swojego auta i pojechałem do domu

Perspektywa Juli

Gdy dojechaliśmy do domu poszłam się przebrać w piżamę:

Gdy dojechaliśmy do domu poszłam się przebrać w piżamę:

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

Gdy się przebrałam poszłam do łóżka i zasnełam.

Rano

Poczułam szturchnięcie w ramię, a później usłyszałam swoje imię.

- Juuuuuuliaaaaaa - powiedział nie kto inny jak mój brat

- Czego? - powiedziałam

- Pojedziesz ze mną na trening? - zapytał

- Nie -

- Prooooooszeeeee -

- Nie, daj mi spać -

- No weź -

- Nie, wyjdź z mojego pokoju -

- Spieprzaj -

- To zagramy w marynarzyka -

- Nie -

- Tak -

- Nie -

- Tak -

- No dobra, ale jeśli przegrasz przestaniesz o to pytać - powiedziałam

- Dobra, ale jeśli ty przegrasz jeździsz ze mną na trening przez 2 miesiące -powiedział

- Dobra -

Zaczęliśmy grę. Pierwszy punk zdobyłam ja, później mój brat, potem znowu ja i potem 2 razy mój brat.

- W co ja się wpakowałam - pomyślałam

- Dobra to jedziemy na trening - powiedział uśmiechnięty od ucha do ucha Thomas

-------------------------

Hejka to moje pierwsze opowiadanie mam nadzieję, że się spodoba. Przepraszam za błędy.


Ugh, zamknij się debilu/kai havertzOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz