꧁𝟎𝟏. 𝐥𝐢𝐬𝐭 𝐢 𝐬ł𝐨𝐰𝐚 𝐨𝐬𝐭𝐫𝐞 𝐣𝐚𝐤 𝐧𝐨ż𝐞꧂

9 3 0
                                    


Stany Zjednoczone

Cassie

— Czy w przeciągu ostatnich dni kontaktowała się pani się ze swoją siostrą lub Thomasem Jacksonem? — spytał jeden z aurorów, siadając wygodnie w skórzanym fotelu. Drugi zaś, niższy i o wiele bardziej pulchny, sporządzał notatki z przeprowadzanego wywiadu. Cassie wzięła głęboki oddech, ponieważ dobrze wiedziała, że nie jest zbyt dobra w okłamywaniu innych, a jednak nie ma wyjścia - musi to zrobić. Od początku całej tej potwornej afery, łańcucha zbrodni w Nowym Jorku korespondowała z Thomasem, aczkolwiek nikt nie może się o tym dowiedzieć. Na razie, muszą utrzymywać swój związek w ukryciu, a wraz z nim wszystkie pozostałe sekrety, powiązane z tym, co wydarzyło się 4 września. Jednak w kwestii Arisbeth, mogła powiedzieć prawdę. Od czasu, kiedy została [Aris] wydziedziczona, młodsza siostra nie ma z nią już żadnego kontaktu, poza tym czemu Cassie miałaby chcieć zadawać się z kimś, kto oczernia jej ukochanego? Thomas miał dobre intencje, Arisbeth też na początku tak twierdziła. Aczkolwiek później wydarzenia nabrały kompletnie odwrotnego biegu. Zginęło zdecydowanie za dużo niewinnych osób. Cassie nigdy by tego nie pragnęła.

— Nie — odpowiedziała beznamiętnie, wpatrując się w jakiś niewidzialny punkt. Auror zadający jej pytania odchrząknął.

— Przypominam, że zatajanie prawdy to także rodzaj przestępstwa, k a r a l n e g o — podkreślił, jakby nieco podirytowany, iż tyle razy musi przypominać o tym czarodziejom, jakich przesłuchuje.

— Mam tego świadomość — pokiwała głową Cassie, starając się przy tym wyglądać przekonująco — Chyba nie myśli pan, że chroniłabym kogoś, kto zabił między innymi mojego wujka oraz tyle niewinnych osób!

To już dodało wiarygodności jej wypowiedzi. Pióro pulchnego czarodzieja zaskrobało, kreśląc kolejne zdania na papierze, natomiast jego towarzysz pokiwał tylko głową, na znak, że przyjął wypowiedź blondynki do wiadomości.

— A czy nie ma pani jakichś przypuszczeń, podejrzeń, gdzie teraz może ukrywać się Thomas Jackson, bądź Arisbeth Parsons? — zapytał, spoglądając na płomyki tańczące w kominku.

Och, oczywiście że miała. Posiadała ich całe mnóstwo, a jeśli chodzi o Thomasa, była jego kryjówki nawet pewna. Wielka Brytania, Londyn, Ulica Śmiertelnego Nokturnu, sklep którego nazwy nigdy nie może zapamiętać, z różnymi magicznymi przedmiotami. Miejsce to często odwiedzają różni czarnoksiężnicy i podejrzani ludzie. Lecz tylko na tle właśnie takich chłopak nie wyglądał dziwnie, albo podejrzanie. Działał też pod fałszywym imieniem i nazwiskiem, którego jej nie zdradził w listach, gdyby trafiły w niepowołane ręce. Przefarbował włosy, choć zapewniał ją, że w nowym kolorze jest mu nawet bardziej do twarzy, w co Cassie bez dwóch zdań nie wątpi. Arisbeth zawsze miała wielkie marzenia. Pragnęła zwiedzić cały świat, chociaż chyba nie w ten sposób... Nienawidziła niesprawiedliwości, a tym mocniej faktu, iż inni nie zdają sobie sprawy z jej ogromności lub zwyczajnie ją ignorują. Chciała opisać wszystkie okrucieństwa, aby czarodzieje - którzy przecież mają takie możliwości - w jakikolwiek sposób spróbowali chociażby pomóc tym, którzy tej pomocy potrzebują. Nie była jednak taka święta, a za ostre przewinienie, jej zdaniem należała się przestępcy równie ostra kara, dlatego obiecała pomścić to, co spotkało jej siostrę. Cassie nie spodziewała się jednak, że tak to wszystko się potoczy, a jej siostra dopuści się aż tak strasznych rzeczy, inaczej zakazałaby jej robić cokolwiek. Wtedy jednak, była chyba zbyt sparaliżowana, by wydusić z siebie jakiekolwiek słowa.

Gdy były młodsze, Arisbeth praktycznie w każdej zabawie przedstawiała się jako brytyjska dziennikarka, głównie dlatego, że w Wielkiej Brytanii mugole nie są (zwykle) traktowani jak gorsi, czarodzieje mogą się z nimi nawet żenić czy wychodzić za mąż. W USA jest to zabronione. Wielka Brytania była tym bardziej sprawiedliwym krajem. Właściwie, to zanim Arisbeth uciekła, próbowała jej wmówić że to wina Jacksona a nie jej, więc, idąc tym tokiem rozumowania... Może szuka teraz Thomasa, aby pokazać Cassie, że miała rację, może ukrywa się w państwie, w którym zawsze marzyła mieszkać? Z drugiej strony, Anglia szybko by ją schwytała. A Arisbeth nie jest głupia, dobrze o tym wie. To wszystko nie ma sensu...

To już koniec opublikowanych części.

⏰ Ostatnio Aktualizowane: Mar 19, 2021 ⏰

Dodaj to dzieło do Biblioteki, aby dostawać powiadomienia o nowych częściach!

Born without a heart  •  Draco MalfoyOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz