Dawno, dawno temu... za siedmioma górami, za siedmioma rzekami (może trochę przeginam) żyła rodzina, która dzięki swojej mocy światła dawała nadzieję by przeciwstawić się siłom ciemności. Jednak czasy pokoju nie trwały długo. Ciemność powróciła ze zdwojoną. Bractwo Słońca do której należała rodzina walczyło zaciekle lecz niestety poległa w walce. Sługusy ciemności rozpierzchły się po całym świecie, a niedobitki z bractwa ukrywają się po dziś dzień, czekając na swojego bohatera, który dzięki światłu przywróci nadzieję.
Gdy byłem mały tata opowiadał mi tę historię na dobranoc. Czasami miałem wrażenie, jakby traktował tę historię jak swoje wspomnienia. Wtedy jeszcze nie miałem pojęcia, że to nie jest bajka dla dzieci tylko rzeczywistość. Ale przekonałem się o tym w najmniej oczekiwanym momencie. A to wszystko zaczęło się pierwszego dnia szkoły.
YOU ARE READING
Światło Nadziei
FantasyAlex, chłopak, który rozpoczyna kolejny etap w swoim życiu - liceum. Jednak szkolne życie nie będzie takie samo jak wcześniej. Młody chłopak zostaje wplątany w sprawy bractwa chroniącego świat przed wszystkim co złe, odkrywa tajemnice związane ze...
