Długo myślałam, że to my sami układamy nasze życie, że to my o wszystkim decydujemy ale tak nie jest. Pierwszy raz w życiu zrozumiałam że jesteśmy pionkami w grze wszechświata, że to on ustala reguły gry. Byłam głupia udając że wszystko jest dobrze, nie wiedząc kiedy zawiniłam. Moje życie nigdy nie było idealne, nie należę do osób które wiedzą czego chcą od życia. Żyłam z myślą o tym co będzie jutro a nie o tym co było wczoraj bo czas płynął nieubłagalnie szybko, a to on był moim największym wrogiem
